Rzesza klientów Novateku GE po nałożeniu sankcji została pozostawiona sama sobie - mówi Anna Matuszewska, prezes spółki Geleo.

Dlaczego Geleo uważa, że zbyte powinno być całe przedsiębiorstwo Novatek GE, a nie, jak chce tymczasowy zarządca przymusowy, tylko wybrane aktywa?
Anna Matuszewska, prezes spółki Geleo / Materiały prasowe / fot. Materiały prasowe

Ustawa sankcyjna jest pod tym względem niejasna. Z zamówionej przez nas opinii prawnej wynika, że art. 6a ust. 23 ustawy sankcyjnej ustanawia prymat sprzedaży przedsiębiorstwa objętego zarządem jako całości, zaś spółka pracownicza ma pierwszeństwo w nabyciu tego majątku. Podnosiliśmy, że z jednego i z drugiego prawa chcemy skorzystać. Byliśmy gotowi na negocjacje, nie dostaliśmy jednak informacji, dlaczego nie możemy kupić przedsiębiorstwa jako całości. Nie otrzymaliśmy żadnych wiążących propozycji ani ofert. Nie zostaliśmy dopuszczeni przez zarządcę do dalszych etapów tego procesu, np. due diligence.

Zarzucają państwo zarządcy także nieuzasadnione wydatki. Na czym mają one polegać?

Przez 10 miesięcy trwającego procesu sprzedaży aktywów Novatek GE pan Karol Szymański poczynił wydatki w wysokości ok. 14 mln zł na usługi prawne i doradcze. Kiedy został ogłoszony proces zbycia, byłam prokurentem w spółce Novatek GE. Zarządca wyznaczył mnie na osobę odpowiedzialną za kontakty z doradcą, czyli Ernst & Young, więc mam największą wiedzę o tym, co i przez kogo zostało przygotowane w tym procesie, bo te materiały otrzymałam potem, reprezentując potencjalnego kupującego. Analizując je, nie widzę uzasadnienia dla tak ogromnych wydatków, a faktury nie miały tzw. dowodówki, czyli opisu, czego dotyczą. Nasze drugie zastrzeżenie dotyczy sprawy wagonów z gazem, które przyjechały do polskiego Novateku jeszcze przed zamrożeniem jego aktywów. Gaz pozostający w wagonach zagrażał bezpieczeństwu, Krajowa Administracja Skarbowa wydała więc zgodę na ich opróżnienie. Następnie właściciel tych wagonów, którym jest firma zewnętrzna nieobjęta żadnymi sankcjami przez swoich przedstawicieli w Polsce, skontaktował się z polskim Novatekiem z prośbą o ich zwrot. Zarządca się na to nie zgodził. Przetrzymywanie 117 wagonów rozlokowanych w trzech różnych miejscach przez rok kosztowało nas już ok. 10 mln zł, a koszty te ciągle rosną. Warto zwrócić uwagę, że ustawa sankcyjna nie daje żadnych możliwości zaskarżenia działań zarządcy. Ponadto zapisy wprost wyłączają cywilną, a nawet karną odpowiedzialność zarządcy za szkodę wyrządzoną w wykonywaniu zarządu.

Twierdzą państwo też, że zarządca znalazł się w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów. Na czym miałby on polegać?

Pan Karol Szymański reprezentuje kancelarię RKKW Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy. Pan mecenas Radosław Kwaśnicki zasiadał w radzie nadzorczej Orlenu, a właśnie ta spółka, według docierających do nas informacji, była wskazywana jako potencjalny czy wręcz preferowany nabywca wybranych aktywów Novatek GE. Kancelaria RKKW podaje na swojej stronie internetowej, że Orlen jest jej klientem. Stąd nasze pytanie: czy nie jest to konflikt, jeśli zarządca reprezentuje kancelarię obsługującą podmiot starający się o zakup aktywów objętych zarządem? Wiemy, że oprócz nas także inni oferenci, konkurencyjni wobec Orlenu, zostali wykluczeni z procesu nabycia.

Jakie argumenty ma mała spółka Geleo, żeby wygrać konkurencję z Orlenem?

Rzesza klientów Novateku GE po nałożeniu sankcji została pozostawiona sama sobie. To klienci ogrzewający swoje domy gazem płynnym. Wykorzystywany jest do tego gaz propan, powszechnie dostępny na rynku, więc nie ma potrzeby nabywania go z kierunku rosyjskiego. Mamy doświadczenie i kontakty, jeśli chodzi o dostawy gazu, znamy klientów i wiemy, jak ich obsługiwać. Uważamy, że jesteśmy najlepiej przygotowani, zwłaszcza że Orlen ani żaden inny podmiot państwowy w tym segmencie rynku obecnie nie działa.

W sporze z zarządcą powołują się państwo na analizy dotyczące innych spółek objętych sankcjami. Co z nich wynika?

Spółka Maga Foods została skreślona z listy sankcyjnej już w sierpniu 2022 r. Została wykupiona przez spółkę pracowniczą Brandez, w której 87 proc. udziału posiadał prezes zarządu. Geleo zarzuca się, że większość udziałów jest w moim posiadaniu, tymczasem w tamtym przypadku taka struktura własnościowa nie była kwestionowana. Z naszych analiz wynika, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji we wszystkich sytuacjach, w których ustały powiązania ze Wschodem, zgadzało się na zdjęcie sankcji. Jeszcze ciekawszy przykład dotyczy spółki Sulzer Pumps Wastewater Poland. 51 proc. jej udziałów za cenę 1 franka kupiła polska spółka Project Mapa. Mniejszościowym wspólnikiem pozostaje szwajcarska spółka Sulzer AG, której udziałowcem jest objęty sankcjami Wiktor Wekselberg. Mimo to minister zgodził się wykreślić polską spółkę Sulzer z listy sankcyjnej.

Zarządca podnosi, że w założenie Geleo był zaangażowany Dariusz Bratoń, któremu zarzuca działania umożliwiające rosyjskiej spółce matce dochodzenie roszczeń od polskiego Novateku za granicą. Czy nie rzutuje to na państwa wiarygodność?

Nie byłam w ogóle zaangażowana w sprawę związaną z sądem arbitrażowym ani zajęciem wierzytelności, o których mówi pan zarządca. Powiem tylko, że już po przyjściu do Novateku GE zarządcy pan Bratoń, za jego zgodą, pozostawał prezesem spółki aż do połowy 2023 r. Ja byłam w Novateku jedynie prokurentem, nie mogę oceniać działań podejmowanych przez zarząd. Geleo ma 66 udziałowców. Pan Bratoń był tylko jednym z nich i wycofał się ze spółki po miesiącu. Dziś nie jest wspólnikiem spółki. Według mnie to kompletnie nie rzutuje na naszą aktualną sytuację. ©℗

Rozmawiał Tomasz Ciechoński

Spór o zamrożone rosyjskie aktywa

Zarządca przymusowy spółki Novatek Green Energy uważa, że spółka Geleo usiłuje dokonać jej wrogiego przejęcia i ominąć ustawę sankcyjną. DGP rozmawia z obiema stronami konfliktu.

Novatek Green Energy (Novatek GE) z Krakowa, spółka sprzedająca i dystrybuująca gaz LPG i LNG, należy do rosyjskiego koncernu PAO Novatek. Jest objęta sankcjami zgodnie z ustawą o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1497 ze zm.).

Jej tymczasowy zarządca przymusowy Karol Maciej Szymański szuka nabywców na jej aktywa. Jednym z potencjalnych kupców jest Geleo, spółka powołana przez pracowników polskiego Novateku, obecnie kontrolowana przez Annę Matuszewską.

Zarządca, wspierany m.in. przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, kwestionuje skuteczność i legalność odkupienia przez Geleo od szwajcarskiej spółki zależnej od Rosjan – za cenę 1 euro – wszystkich udziałów w polskim Novateku. Geleo wytoczył powództwo o uznanie ważności tej transakcji. Rozpatrujący sprawę Sąd Okręgowy w Krakowie udzielił zabezpieczenia polegającego na zawieszeniu zarządcy tymczasowego. Pisaliśmy o tym w tekście „Prawna batalia o przejęcie Novatek GE” (DGP nr 18/2024).