Sprawa dotyczyła wniosku o rejestrację unijnego znaku towarowego złożonego do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) przez amerykańską spółkę Funline International. Chodziło o oznaczenie słowne „Amsterdam Poppers”. Towary, których dotyczył wniosek o uzyskanie praw ochronnych, należały do klasy trzeciej (obejmującej m.in. środki czyszczące, aromaty i kadzidła będące afrodyzjakami oraz inhalatory ze środkami pobudzającymi) oraz piątej (odnoszącej się np. do stymulatorów euforii).
Ekspert EUIPO odrzucił wniosek o rejestrację w całości. Uznał, że nadanie praw ochronnych byłoby sprzeczne z zasadami etycznymi i moralnymi uznanymi we wszystkich państwach członkowskich. Znak towarowy odnosiłby się bowiem do narkotyku rekreacyjnego z Amsterdamu. „Poppersy” to potoczna nazwa substancji chemicznych przyjmowanych głównie w celu uzyskania uczucia euforii oraz maksymalizowania odczuć wynikających z odbywania stosunku płciowego.