Przyjęte przepisy, które mają chronić przed drastycznymi podwyżkami cen gazu, w praktyce prowadzą do absurdalnych sytuacji i nieuzasadnionego różnicowania spółdzielców. Z tego powodu spółdzielnia mieszkaniowa w Świebodzicach wystosowała do Ministerstwa Aktywów Państwowych pismo, w którym apeluje o nowelizację i objęcie ochroną taryfową także przedsiębiorstw energetycznych dostarczających ciepło do indywidualnych gospodarstw domowych.
Niższe taryfy tylko dla wybranych
Chodzi o ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych (Dz.U. z 2022 r. poz. 202), która obowiązuje od stycznia br. Jak informowaliśmy już na łamach DGP, Sejm zdecydował się odrzucić większość poprawek senackich, w których proponowano m.in, rozszerzenie definicji zawartych w ustawie. Chodziło o to, by nie ograniczać możliwości korzystania z niższej taryfy za paliwo gazowe w obrębie budynków mieszkalnych jedynie do tych odbiorców, którzy wykorzystują je do „lokalnej produkcji ciepła”. Jak wskazywali wówczas eksperci oraz Urząd Regulacji Energetyki, który poprosiliśmy o interpretację, przepis w niezmienionym kształcie spowoduje, iż z korzystniejszych taryf skorzystają jedynie mieszkańcy spółdzielni posiadających własne kotłownie. Dużo częstszych przypadków - tych, w których ciepło produkują i dostarczają do budynków zewnętrzne przedsiębiorstwa energetyczne - ochrona nie obejmuje.
Reklama
Ministerstwo Aktywów Państwowych, które również poprosiliśmy wtedy o stanowisko, w odpowiedzi zapewniło, że w trakcie procedowania ustawy zaproponowało „maksymalnie szeroki katalog odbiorców, którzy będą objęci ochroną”. Argumentowało jednak, że w tej sprawie ograniczeniem jest prawo unijne, w tym tzw. trzeci pakiet energetyczny.
- Wytwarzanie energii w ciepłowniach w celu komercyjnego dostarczenia go do odbiorców jest działalnością gospodarczą i podlega unijnym przepisom o pomocy publicznej - tłumaczył dość enigmatycznie MAP.

Reklama
Rachunek w sąsiednim bloku? Wyższy o 340 zł
Problem, o którym informował DGP, zaczyna być właśnie widoczny w praktyce. Świadczy o tym choćby apel spółdzielni mieszkaniowej w Świebodzicach. Pokazano w nim, do jak absurdalnych sytuacji prowadzą przepisy ustawy gazowej. Jak czytamy w piśmie, do celów ogrzewania i podgrzania wody spółdzielnia nabywa energię cieplną od dwóch przedsiębiorstw energetycznych. W ciągu sześciu miesięcy podniosły one stawki o niemal 100 proc., co spowodowane jest właśnie drastycznym wzrostem cen gazu. Szkopuł w tym, że - jak podkreślono w piśmie - przepisy umożliwiające korzystanie z niższych taryf nie obejmują „podmiotów koncesjonowanych produkujących ciepło z gazu na potrzeby ogrzewania gospodarstw domowych, będących w zasobach spółdzielni mieszkaniowych”. Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji, w której część mieszkańców tej samej spółdzielni rzeczywiście może płacić niższe rachunki, podczas gdy drugiej grupy (w tym przypadku 5 tys. osób) przepisy przed podwyżkami nie chronią. Zdarza się tak nawet w obrębie sąsiadujących ze sobą budynków.
Spółdzielnia opisuje problem na liczbach. 160 zł wynosi miesięczny koszt ogrzewania lokalu o powierzchni 50 mkw. (średnia wielkość mieszkań) w bloku, w którym znajduje się kotłownia. Natomiast ci, których lokale ogrzewane są energią cieplną nabywaną od przedsiębiorstw energetycznych, za taką samą powierzchnię płacą 500 zł - czyli o 340 zł więcej. Z tego powodu spółdzielnia zaapelowała do resortu o pilne podjęcie prac nad nowelizacją i rozszerzeniem ochrony taryfowej.
- Wprowadzenie ochrony wyłącznie dla jednej grupy odbiorców ciepła jest działaniem niesprawiedliwym i krzywdzącym innych mieszkańców. W naszej ocenie każdy mieszkaniec, który zużywa gaz albo ciepło wytworzone z gazu na potrzeby gospodarstwa domowego, bez względu na to, z jakiego dostawcy ciepła lub gazu korzysta, winien zostać objęty ochroną taryfową - podkreślają władze spółdzielni w Świebodzicach.
W trzy dni zebrały pod petycją ok. 2 tys. podpisów, a cały czas spływają kolejne.
Te same świadczenia, różne opłaty
Zdaniem dr. Piotra Pałki, radcy prawnego i wspólnika kancelarii radców prawnych Derc Pałka, ustawa gazowa jest przede wszystkim całkowicie niedopasowana do realiów funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych. Narusza ona również zasadę równości członków spółdzielni.
- To niedopuszczalne, aby prawo kreowało sytuację, w której członkowie spółdzielni mieszkaniowych ponosiliby różne opłaty z tytułu tych samych świadczeń. Przepisy te wymagają pilnej nowelizacji z uwagi na nierówne traktowanie tych samych osób. Są one bowiem niekonstytucyjne - podkreśla prawnik.
O stanowisko w sprawie ponownie poprosiliśmy także Ministerstwo Aktywów Państwowych. Czekamy na odpowiedź. ©℗
Przykłady podmiotów, które mogą skorzystać z ochrony taryfowej / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe