Przyjęty w zeszłym tygodniu przez rząd projekt dotyczący domów do 70 mkw. bez zezwolenia to proszenie się o kłopoty architektoniczne, budowlane, estetyczne, krajobrazowe – przestrzega wiceprezes BCC Łukasz Bernatowicz. – Bardzo niebezpieczne jest wyeliminowanie art. 30 ust. 7 prawa budowlanego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1333 ze zm.) – mówi.
Z przepisu tego wynika, że przy realizacji obiektów na zgłoszenie organ może wnieść sprzeciw, jeśli inwestycja będzie m.in. naruszać ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i decyzji o warunkach zabudowy, powodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia, przyczyniać się do dewastacji środowiska bądź zabytków czy też skutkować uciążliwościami dla terenów sąsiednich. Na finiszu rządowych prac nad nowymi regulacjami uznano, że rygory te nie będą się odnosić do małych domów.