Wszystko wskazuje na to, że uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne (UPR) zostanie z nami na dłużej. Ustawodawca bowiem wprowadził je do 30 czerwca 2021 r., ale jest już projekt ustawy przewidujący pozostawienie tej procedury na stałe. To dobry krok?
Co do kierunków – zdecydowanie tak. Jest to realizacja słusznych postulatów położenia większego nacisku na postępowania pozasądowe, z których przedsiębiorcy będą korzystali na wcześniejszym etapie kryzysu finansowego. Mniejsze obciążenie kosztowe oraz wizerunkowe, szybkość i poddanie majątku i spraw kontroli nadzorcy zwiększy zaspokojenie wierzycieli, a o to chodzi w całym systemie restrukturyzacyjno-upadłościowym. Mam tylko nadzieję, że z tego postępowania będą korzystały podmioty zagrożone niewypłacalnością, których celem nie będzie odroczenie windykacji, lecz rzeczywista naprawa firmy.