- Postawa dyrektora KIS jest o tyle niezrozumiała, że przecież w założeniu ryczałt ma być prostą formą opodatkowania przychodów osoby fizycznej prowadzącej działalność w stosunkowo niewielkim zakresie. Z jednej strony politycy zachęcają więc do wybierania tej formy, a z drugiej dyrektor KIS nie ułatwia takiego wyboru - komentuje Radosław Kowalski, doradca podatkowy prowadzący własną kancelarię podatkową.
Tymczasem zmiany przewidziane w Polskim Ładzie spowodowały, że dla części podatników ryczałt może się okazać najkorzystniejszym rozwiązaniem. Będzie tak głównie z powodu możliwości zapłaty stosunkowo niskiej składki zdrowotnej. W grę może też wchodzić niska stawka ryczałtu - 8,5 proc. Dotyczy to zwłaszcza tych profesji, które nie mieszczą się w grupowaniu PKWiU wymienionym w ustawie z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1993; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 2105). Podatnicy nie muszą jednak wiedzieć, do którego PKWiU należy zaliczyć ich działalność. Zdaniem ekspertów informację taką powinni uzyskać w drodze interpretacji indywidualnej. Jeśli zastosują się do niej, będą mieli ochronę w razie kontroli.
Cel: uniknąć odpowiedzialności
- Urzędnicy za wszelką cenę starają się unikać odpowiedzialności za niejasne przepisy i jednym ze sposobów jest żądanie od podatnika, by to on określił PKWiU dla zawartego w pytaniu rodzaju działalności, co przy ryczałcie niewątpliwie ma duże znaczenie - przyznaje Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton.
- Zazwyczaj organy stosują mało wysublimowaną konstrukcje typu „Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobisz”, polegającą na żądaniu od podatnika informacji dotyczących stanu faktycznego - wtóruje Konrad Filip Turzyński, doradca podatkowy i partner w KNDP.
Jeśli podatnik na wezwanie organu nie poda PKWiU, to zdarza się, że organ odmawia wydania interpretacji. Jak mówi Samborska, podatnik nie może jednak w takiej sytuacji się ugiąć i sam wskazać PKWiU we wniosku. Jeśli bowiem to zrobi, to może się okazać, że taka interpretacja nie zabezpieczy go ani przed zapłatą odsetek, ani przed sankcjami karnoskarbowymi, a tym bardziej przed zapłatą podatku. Urzędnik w trakcie kontroli może dojść bowiem do wniosku, że stan faktyczny przedstawiony we wniosku (tu: PKWiU) jest inny niż w rzeczywistości.
Obowiązek organu
Konrad Filip Turzyński zgadza się, że jeśli podatnik sam poda PKWiU, to interpretacja będzie dla niego prawie bezwartościowa. - Gdyby podatnik znał odpowiedź na pytanie o to, czy wykonywane przez niego czynności mieszczą się w konkretnym PKWIU (od czego zależy zastosowanie stawki), nie pytałby o to organu - dodaje ekspert.
Eksperci są zgodni, że dyrektor KIS ma obowiązek wskazać w interpretacji, jaka stawka ryczałtu jest właściwa dla działalności podatnika. Ten ostatni nie musi zaś, a wręcz nie może podać we wniosku PKWiU. - Skoro prawodawca powołuje PKWiU i warunkuje zastosowanie stawki odpowiednią klasyfikacją, to organ powinien wskazać, czy wykładania przepisu podatkowego dokonana przez wnioskodawcę, a nawiązująca (w ślad za prawodawcą) do PKWiU jest prawidłowa - uważa Radosław Kowalski. Jako przykład podaje usługi licencyjne związane z nabywaniem praw do czasopism i pozostałych periodyków (PKWiU 58.14.40.0) oraz nabywaniem praw do pozostałych wyrobów drukowanych (PKWiU 58.19.30.0). Rozróżnienie, kiedy mamy do czynienia z jedną usługą, a kiedy z drugą, jest kłopotliwe. - W takich przypadkach dyrektor KIS powinien wypowiedzieć się, a w zasadzie odnieść do poglądu podatnika, który próbuje ustalić sens regulacji i zakres jej stosowania. Nie można akceptować sytuacji, w której dyrektor KIS umywa ręce, podczas gdy to organ podatkowy jest tym podmiotem, który może dokonać w przyszłości takiej oceny np. w drodze kontroli - mówi Kowalski. Również Konrad Filip Turzyński uważa, że z przepisów nie sposób wysnuć żadnej logicznej konstrukcji, która pozwalałaby odmówić wydania interpretacji lub pozostawić wniosek dotyczący stawek ryczałtu bez rozpatrzenia. Ekspert przypomina, że jedynie art. 14b ust. 2a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 2105) określa katalog przepisów, które nie mogą podlegać interpretacji. Ale nie ma w nim informacji o stawkach.
Małgorzata Samborska przypomina, że istotą interpretacji podatkowej jest zapewnienie podatnikowi pewności prawa, zatem nie można przerzucać na niego odpowiedzialności za poprawne przypisanie działalności do PKWiU. - Skoro przepis podatkowy odwołuje się do innych przepisów (niepodatkowych - w tym przypadku określenia PKWiU), to organ podatkowy również je ma obowiązek zinterpretować. Nie może szukać pretekstu do odmowy wydania interpretacji, jeśli podatnik odmówi wskazania PKWiU - uważa Samborska.
Fiskus przez lata odmawiał również określenia w interpretacjach indywidualnych stawek VAT. Skończyło się to dopiero wtedy, gdy wprowadzono wiążące informacje stawkowe. - Naczelny Sąd Administracyjny przy sporach związanych z klasyfikacją na potrzeby VAT wielokrotnie utrzymywał, że wskazane w przepisach podatkowych klasyfikacje statystyczne są elementem normy prawnej określającej sposób opodatkowania i z tego tytułu podlegają także procesowi wykładni dokonywanej przez organ interpretacyjny - przypomina Małgorzata Samborska.
Nowe prawo albo sąd
Według doniesień medialnych MF pracuje nad kolejnymi zmianami w ryczałcie. ‒ Chcemy odejść od klasyfikacji PKWiU i obniżyć niektóre stawki ryczałtu - poinformował wiceminister finansów Jan Sarnowski w wywiadzie dla Rzeczpospolitej. Jak pokazuje jednak doświadczenie zmian w VAT, zwłaszcza w początkowym okresie, odejście od klasyfikacji PWKiU nie musi oznaczać końca problemów ze stawkami. Ponadto na tę zmianę trzeba będzie zapewne jeszcze poczekać, a podatnikom wiedza o właściwych stawkach ryczałtu potrzebna jest już dziś. Jak więc mają się dowiedzieć, jaka stawka ryczałtu jest właściwa? Zdaniem ekspertów na ten moment jedynym skutecznym sposobem jest skarga do sądu administracyjnego na odmowę wydania interpretacji indywidualnej. - Problem w tym, że oznacza to miesiące, a nawet lata sporów. To mało komfortowa sytuacja, która może zniechęcić wiele osób fizycznych do ryczałtu - mówi Radosław Kowalski. Konrad Filip Turzyński zgadza się, że podatnik może walczyć przed sądem, ale długi czas rozpoznania sprawy powoduje, że mało kto ma tyle determinacji.
Zdaniem Małgorzaty Samborskiej można też uzyskać interpretację GUS, kierując wniosek dotyczący klasyfikacji PKWiU do Ośrodka Klasyfikacji i Nomenklatur Urzędu Statystycznego w Łodzi. Problem w tym, że organy podatkowe nie są związane informacjami klasyfikacyjnymi GUS. - Te interpretacje są tylko dowodem w postępowaniu podatkowym, podlegającym na zasadach ogólnych ocenie organu podatkowego - mówi Samborska. Dlatego również jej zdaniem w razie odmowy wydania interpretacji dotyczącej stawki ryczałtu podatnikowi pozostaje skarga do sądu administracyjnego.
Radosław Kowalski dodaje, że ci szczęśliwcy, dla których są przewidziane jakieś szczególne rozwiązania w VAT, mogą wystąpić o wiążącą informację stawkową i następnie posiłkować się WIS na gruncie ryczałtu. Ekspert przyznaje jednak, że w takiej sytuacji będzie raczej mała grupa podatników.
Uwaga! Ponieważ za sprawą Polskiego Ładu ryczałt od przychodów ewidencjonowanych nabiera znaczenia i wielu podatników rozważa właśnie tę formę opodatkowania, zapytaliśmy Krajową Informację Skarbową, dlaczego i na jakiej podstawie podatnik, a nie fiskus, ma przypisać daną działalność do kodu PKWiU i tym samym ustalić właściwą stawkę podatku. Odpowiedź KIS opublikujemy zaraz po tym, gdy ją otrzymamy.
Polski Ład. Logo / Dziennik Gazeta Prawna