Silne trzęsienie ziemi, które kilka dni temu nawiedziło Nową Zelandię, sprawiło, że odległość między głównymi wyspami nowozelandzkiego archipelagu, Wyspą Południową i Wyspą Północną, zmniejszyła się o około 2 metry - podała w piątek służba geologiczna GeoNet.

Analiza danych GPS i zdjęć satelitarnych wykazała ponadto, że o ok. 70 cm podniosła się mocno dotknięta trzęsieniem ziemi miejscowość turystyczna Kaikoura na Wyspie Południowej. Znaczące przesunięcia terenu miały miejsce także w innych częściach kraju.

"Wszystko to wydarzyło się w ciągu sekund" - podkreśliła GeoNet.

Odległość między brzegami obu wysp wynosi, zależnie od punktu pomiaru, od ok. 20 do ok. 50 km.

Trzęsienie ziemi w nocy z niedzieli na poniedziałek miało magnitudę szacowaną przez sejsmologów na 7,8. Wstrząsy wystąpiły na rzadko zaludnionym obszarze, dzięki czemu uniknięto dużych strat ludzkich (zginęły dwie osoby), ale szkody materialne, przede wszystkim zniszczenia infrastruktury, są ogromne - zaznacza agencja dpa.

Epicentrum wstrząsów znajdowało się na północ od miasta Christchurch na Wyspie Południowej. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło ten region w 2011 roku, spowodowało śmierć 185 osób.(PAP)