statystyki

Trójmorze, iluzja czy Realpolitik

autor: Adam Balcer23.09.2016, 07:33; Aktualizacja: 23.09.2016, 08:32
Powitanie, uścisk rąk

Wizję Trójmorza jako alternatywy dla UE oraz jako opozycji wobec Niemiec w ramach Unii należy uznać za niebezpieczne złudzenieźródło: ShutterStock

Idea współpracy krajów położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym nie jest fanaberią PiS. Znaczenie dla jej sukcesu ma jej trafne umieszczenie w ramach unijnej polityki Polski.

Głęboka polaryzacja Polski dotyczy także polityki zagranicznej. Najróżniejsze inicjatywy są z góry potępiane w czambuł lub wyśmiewane bez poważniejszej dyskusji tylko z powodu zgłoszenia ich przez określone środowisko. Kolejnym problemem jest podejście zero-jedynkowe. Zamiast dostrzegać pewną ciągłość polityki zagranicznej i wkład różnych sił politycznych, niektóre idee są zawłaszczane przez jedną opcję polityczną. Jak w soczewce te zjawiska łączy idea Międzymorza – obecnie określana także jako Trójmorze. Stała się ona znakiem firmowym obecnej ekipy rządzącej. PiS twierdzi, że poprzednia władza zupełnie zaniedbała współpracę regionalną. Natomiast opozycja oskarża PiS, że pomysł Trójmorza jest zupełną fantazją oderwaną od rzeczywistości i szkodliwą dla polskich interesów narodowych. Natomiast jak zwykle prawda jest bardziej skomplikowana, niż to widać z polskiego piekiełka. Choć Polska pod rządami PiS zwiększyła zaangażowanie w ramach ABC, to ten region nie jest dla Warszawy tabula rasa. Wiele inicjatyw skierowanych do regionu pojawiło się pod rządami koalicji PO-PSL, a nawet wcześniej. Ta sytuacja wynika z faktu, że idea Trójmorza jest głęboko zakorzeniona w polskiej historii i geopolityce. Zdamy sobie z tego sprawę, patrząc na Polskę na osi Północ-Południe, a nie wyłącznie jako kraj położony między Wschodem i Zachodem.

Równie ważne dla sukcesu tego projektu jest ujęcie Trójmorza jako integralnej części Europy, w tym dzisiaj Unii Europejskiej. Pojawia się kluczowe pytanie: czy PiS, główny promotor tej idei, potrafi do niej podejść właśnie w taki sposób – czyli szeroko wykraczając poza Grupę Wyszehradzką i traktując ją jako integralną część unijnego projektu?

Lekcja geografii, geopolityki i historii


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie