statystyki

Wilk: Iran to nasz sojusznik w walce z narkotykami

autor: Andrzej Wilk28.07.2016, 08:09; Aktualizacja: 28.07.2016, 08:10

Dziesięć lat temu amerykański politolog Samuel P. Huntington wywołał międzynarodową dyskusję swoimi publikacjami na temat zderzenia cywilizacji, które miało nastąpić po przezwyciężeniu ideologiczno-politycznego podziału na Zachód i Wschód. Huntington poświęcił wiele uwagi islamowi, który – jego zdaniem – stanowi źródło destabilizacji na świecie, ponieważ brak mu dominującego centrum. „Państwa aspirujące do przywództwa, jak Arabia Saudyjska, Iran, Pakistan, Turcja i potencjalnie Indonezja, rywalizują między sobą o wpływy w świecie muzułmańskim. Żadne z nich nie ma na tyle silnej pozycji, aby stać się mediatorem w wewnątrzislamskich konfliktach, żadne nie jest w  stanie podjąć konkretnych działań w imieniu islamu w razie konfliktów między muzułmanami a niemuzułmanami” – pisał.

Wywód Huntingtona budzi wątpliwości. W świecie chrześcijańskim, na który składają się społeczeństwa katolickie, prawosławne i protestanckie, też nie ma dominującego centrum, co wcale nie wpływa na obniżenie stabilności międzynarodowej. Burzliwe konflikty na Bliskim i Środkowym Wschodzie mają wiele przyczyn, które nie zawsze mają związek z odmiennościami religijnymi. Tymi odmiennościami bywa propagandowo uzasadniany terroryzm. W rzeczywistości jest on mocno powiązany z  przestępczością zorganizowaną, a zwłaszcza z przemytem narkotyków. Żądza władzy i zachłanność są cynicznie przesłaniane wyrwanymi z kontekstu cytatami z   Koranu.

Olbrzymie zyski, jakie przynosi handel narkotykami, sprawiają, że wyeliminowanie tego handlu okazuje się – jak dotychczas – niemożliwe. Problemem są korupcja, nieudolność i brak stanowczości w walce ze zorganizowanymi bandami. W skali globalnej ważnym, a równocześnie mało znanym i  niedocenianym polem tej walki jest długa granica pomiędzy Iranem a Afganistanem. Dobrze uzbrojone i wyszkolone bandy afgańskich przemytników od lat usiłują przerzucać przez Iran ogromne ilości narkotyków do Europy. W czasie niedawnej wizyty w Warszawie irański minister spraw wewnętrznych Abdolreza Fazli stwierdził, że w walce z tymi bandami zginęło około 4 tys. irańskich żołnierzy i   policjantów.

W ubiegłym roku irańskie władze skonfiskowały i spaliły 570 ton narkotyków. Również w  ubiegłym roku zlikwidowano ponad 340 nielegalnych laboratoriów zajmujących się przetwarzaniem nielegalnych substacji psychoaktywnych. W przeszłości przestępcy usiłowali wynegocjować zgodę władz Iranu na przemyt przez terytorium tego państwa. Władze kategorycznie odmówiły jakiegokolwiek paktowania z nimi. Minister Fazli skarżył się jednak na brak poparcia ze strony ONZ i Europy w walce z przemytem. – Nie chodzi nam o wsparcie wojskowe w walkach. To bierzemy na siebie. Potrzebna jest współpraca w zakresie informacji oraz sprzedawanie stronie irańskiej specjalistycznej aparatury rentgenowskiej do wykrywania narkotyków – mówił.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie