statystyki

Dlaczego potępiamy mieszczaństwo, a gloryfikujmy robotników?

autor: Rafał Woś15.05.2015, 07:17; Aktualizacja: 15.05.2015, 12:50

Mieszczaństwo to także ciężko pracujący ludzie. Dlaczego zazwyczaj ich potępiamy, a gloryfikujmy robotników? - z Deirdre McCloskey rozmawia Rafał Woś.

Podobno trylogia jest na ukończeniu?

Tak. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku ukaże się trzecia część mojego cyklu o burżuazji.

Czytałem, że książek miało być sześć.

O nie! (śmiech). Tego nikt by nie wytrzymał. Każda z nich ma przecież po 800 stron!

Proszę opowiedzieć, skąd ta obsesja na punkcie mieszczaństwa.

To oczywiste. Historyk patrzy na dzieje ludzkiego gospodarowania i widzi wiele wieków mizernego wzrostu i powolnego rozwoju. A potem na scenę dziejową wchodzi burżuazja i bam! – gospodarka zaczyna się kręcić w zapierającym dech w piersiach tempie. Rozpoczyna się rewolucja przemysłowa. Innowacja goni innowację, rośnie stopa życiowa. Przypadek? Nie sądzę. Moim zdaniem to właśnie rozwój burżuazji umożliwił ten niesamowity cywilizacyjny skok, którego doświadczył w ciągu minionych 150 lat świat Zachodu.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie