Logotyp nawiązuje zarówno do serca miasta jakim jest Rynek Główny i do ludowej symboliki regionu tatrzańskiego. „Ta parzenica jest wpleciona w taki sposób w rynek, że z jednej strony sugeruje układ ulic, które odchodzą od rynku, ale też z drugiej strony po przekręceniu parzenicy można dopatrzeć się cyfr 2022” - tłumaczy wiceprezydent Krakowa - Magdalena Sroka.

Krakowski rynek w logo to żółty kwadrat umieszczony w środku granatowej parzenicy. „Chodziło o połączenie dwóch współpracujących przy organizowaniu igrzysk regionów” wyjaśnia Jagna Marczułajtis - przewodnicząca komitetu aplikacyjnego. Logo kosztowało prawie 80 tysięcy złotych. Wykonała je szwajcarska firma, która przygotowała również wniosek aplikacyjny Krakowa do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. 

Kulisy starań Krakowa o organizację Igrzysk: nepotyzm, wycieczki i miliony wydawane po cichu>>

Dziś uruchomiona została storna internetowa Krakowa jako miasta „zgłaszającego się” do roli gospodarza igrzysk www.krakow2022.org. Parzenica to symbol, który znajduje między innymi na góralskich domach oraz męskich spodniach stroju ludowego. 

Jeżeli uda się zorganizować igrzyska, to według planów w Krakowie rozegrane zostaną konkurencje lodowe. Po polskiej stronie Tatr w narciarskie klasycznym. Na Słowacji odbywać się będą konkurencje alpejskie.