Gowin wystartuje przeciwko Tuskowi w wyborach na szefa PO? Tylko jeżeli już nie będzie ministrem

22.03.2013, 22:00; Aktualizacja: 22.03.2013, 22:10
Jarosław Gowin

Jarosław Gowinźródło: Newspix
autor zdjęcia: KRZYSZTOF BURSKI

Minister sprawiedliwości pytany w TVN24, czy zmierzy się z premierem w przyszłorocznych wyborach na szefa PO, odpowiedział, że najpierw musiałby odejść z rządu Donalda Tuska. "Mówię uczciwie, nie wyobrażam sobie, żeby urzędujący minister startował przeciwko swojemu premierowi" - powiedział Jarosław Gowin w "Piaskiem po oczach".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Media
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (7)

  • Gussie(2013-03-23 22:25) Zgłoś naruszenie 00

    O CO TU K...iDZIE ??? Przeciez moze z ministra ZREZYGNOWZC !!!
    Nawijac ciemnocie ciemnote ... WSI (KGB) PO

    Odpowiedz
  • żyd mojsze(2013-03-23 09:49) Zgłoś naruszenie 00

    I to mjest koniec kariery biskupiego sługusa.

    Odpowiedz
  • KALIF(2013-03-23 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    Farsa Tuska i Gowina
    Słowo farsa jest już rzadko używane w polszczyźnie, ale czasami aż się prosi, by po nie sięgnąć. Farsa bowiem to – według słownika – “odmiana komedii, podejmująca błahe konflikty urastające do rozmiarów znaczącego problemu”. A czymże bowiem, jak nie farsą, było ostatnie zamieszanie wokół Jarosława Gowina? Wystarczyło, że premier Tusk rzucił groźbę pod jego adresem na posiedzeniu zarządu PO, a wierny rzecznik Graś odpowiednio “podkręcił” napięcie, by od czwartku do poniedziałku media żyły dymisją ministra sprawiedliwości.
    Gowin nie jest tak katolicki i konserwatywny, jak chcą go widzieć przeciwnicy – wystarczy przypomnieć jego lawirancką postawę w najważniejszych głosowaniach “światopoglądowych” ostatnich lat. Ale śmieszne jest też wiązanie z nim nadziei na budowę jakiejś “nowej prawicy”, która będzie lepsza od obecnej. Gowin to typowe dziecko Unii Demokratycznej: polityk bez właściwości, kalkulujący każde swoje słowo i gest, żeby tylko nie stracić pozycji, Tusk, i sam Gowin doskonale wiedzą, że krakowski polityk ma jakiekolwiek znaczenie tylko w szeregach Platformy
    . A jeśli już robi, to tylko za zgodą premiera. Dlaczego zatem Tusk miałby pozbywać się takiej marionetki? Bo tego oczekują nawiedzone dziennikarki z “Gazety Wyborczej”? Akurat to dla niego dodatkowy argument, by Gowina nie dymisjonować, bo czym jest dyktat tej gazety, Tusk poznał jeszcze w Unii Wolności. A “etatowy konserwatysta” w Platformie może mu się jeszcze przydać, gdy np. będzie chciał osłabić lewe skrzydło partii lub znowu starać się o poparcie hierarchów Kościoła.

    Odpowiedz
  • adam(2013-03-22 22:52) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Gowin ! Pan już dawno powinien dać "dyla" z tej formacji ! Pan nie powinien tam być, tak naprawdę, z taką orientacją światopoglądową ? Tak nie można ! Pan służy "dwóm panom" ! Pan powinien przewodzić prawicy,będąc wiernym Bogu, i nauce społecznej kościoła ! Inaczej,żle Pan skończy ! Czego Panu nie życzę !

    Odpowiedz
  • mat(2013-03-22 22:38) Zgłoś naruszenie 00

    tu nie o koryto kolego chodzi ale o władzę. możesz mieć mnóstwo kasy i wydać ją ewentualnie w "galerii handlowej"bo do niczego cię nie "dopuszczą" mająć władzę masz dostęp do całego aparatu, ty jesteś prawem i bez kasy otwierają się same przed tobą drzwi.

    Odpowiedz
  • mat(2013-03-22 22:30) Zgłoś naruszenie 00

    premier skutecznie eliminuje swoich kontrkandydatów chyba o panu też nie zapomni

    Odpowiedz
  • bolo1312(2013-03-22 22:21) Zgłoś naruszenie 00

    ale sie Pan cisnie do koryta

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie