Patriarcha Filaret skomentował w ten sposób fakt, że po konklawe Franciszek nie pojechał na kolację limuzyną, ale autobusem wraz z kardynałami. Jego zdaniem, jest to działanie na pokaz. „W Ewangelii czytamy: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli”. Trzeba być skromnym wewnątrz siebie” - powiedział duchowny w rozmowie z Kanałem Piątym ukraińskiej telewizji. 

Patriarcha Filaret sam jeździ mercedesem o wartości 200 tysięcy euro. Tłumaczy, że dzięki posiadaniu dobrego samochodu może odwiedzać od 10 do 20 diecezji rocznie. Auto zostało mu podarowane przez biznesmenów. 

Do Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego należy połowa ukraińskich wierzących.