Irlandzkie karnawały we wszystkich odcieniach zieleni to tradycja kultywowana w dniu św.Patryka od Dublina po irlandzkie skupiska w Glasgow, Liverpoolu, czy Londynie. Największe parady organizują Nowy Jork, Chicago i Boston. Maszerują prawdziwi i "przyszywani" Irlandczycy w Toronto i Sydney. 

Tylko w stolicy Irlandii Północnej nie było nigdy dotąd takich oficjalnych obchodów - urządzała je społeczność katolicka, bez angażowania się władz miasta - i to pomimo, że sam patron Irlandii spoczywa- według legendy- w odległym o 30 kilometrów Downpatrick. 

Do udziału w tegorocznych obchodach zaproszono wszystkich, bez względu na podziały religijne i polityczne, apelując o potraktowanie dnia św.Patryka jako święta wszystkich Irlandczyków. Ale nie należy się spodziewać, aby maszerujący latem protestanccy oranżyści - świętujący zwycięstwa nad katolikami sprzed 350 lat - wysłali swoje marszowe orkiestry na obchody kojarzone z katolickim świętym, republikańskim nacjonalizmem i kulturą języka gaelickiego. Parada w Belfaście będzie więc zielona, a nie zielono-pomarańczowa.