statystyki

Ameryka rządzona przez seniorów ze słabą znajomością języków

autor: Michał Potocki04.11.2020, 07:02; Aktualizacja: 04.11.2020, 07:16
Gdyby Biden pokonał Trumpa, byłby drugim katolickim prezydentem po Johnie Kennedym.

Gdyby Biden pokonał Trumpa, byłby drugim katolickim prezydentem po Johnie Kennedym.źródło: DGP

Urodzony w 1946 r. Donald Trump już w chwili swojej pierwszej inauguracji był najstarszym obejmującym urząd prezydentem USA. Młodsi od niego są nie tylko rządzący w latach 2009–2017 Barack Obama (rocznik 1961), ale nawet George W. Bush (2001–2009) i Bill Clinton (1993–2001), choć dwaj ostatni urodzili się w tym samym co Trump 1946 r. Wszystkich przebiłby jednak urodzony w 1942 r. Joe Biden, gdyby to na niego postawili wczoraj Amerykanie.

W historii Stanów Zjednoczonych normą były raczej rządy 50-latków. Swoje pierwsze inaugracje w tym wieku odbyły 24 z 44 osób, które pełniły najważniejszy urząd w państwie (Trump jest nazywany 45. prezydentem, bo Grover Cleveland swoje dwie kadencje sprawował z czteroletnią przerwą). Mediana wieku nowego amerykańskiego prezydenta wynosi 55 lat i trzy miesiące. Dokładnie w takim wieku był w 1963 r. Lyndon Johnson, gdy obejmował urząd po tragicznej śmierci Johna Kennedy’ego.

Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP, sondaże dawały znaczną przewagę Bidenowi (warto podkreślić, że w 2016 r. ośrodki badania opinii społecznej dramatycznie poległy, wróżąc sukces Hillary Clinton). Czterokrotnie w historii USA zdarzyło się, by zwycięski kandydat zdobył kilkanaście milionów głosów więcej od najgroźniejszego rywala. Jako ostatni takim osiągnięciem mógł się pochwalić Ronald Reagan, ubiegający się o reelekcję w 1984 r. Republikanin pokonał wtedy rywala o 16,9 mln głosów i zdobył wszystkie stany poza Minnesotą (demokratę wolał też tradycyjnie lewicowy Dystrykt Kolumbii).

Trump zapisał się w statystykach z jeszcze jednego powodu. Amerykański system wyborczy sprawia, że można otrzymać mniej głosów w głosowaniu powszechnym, a jednak wygrać. W historii wyborów w USA stało się tak pięciokrotnie, przy czym to właśnie obecny prezydent przegrał głosowanie powszechne największą różnicą głosów. Na Hillary Clinton głosowało w 2016 r. o 2,9 mln więcej Amerykanów, bo 65,9 mln – tylko Barack Obama zdobywał większe poparcie – a mimo to przegrała.


Pozostało 49% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (5)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie