statystyki

Bilans po pół roku pandemii koronawirusa. Czego wciąż o nim nie wiemy? [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska18.10.2020, 09:00; Aktualizacja: 18.10.2020, 09:00
Wirus atakuje nie tylko płuca, lecz także neurony. Powstaje pytanie, czy te zmiany znikną po jakimś czasie, czy też grozi nam za jakiś czas pandemia chorób neurologicznych

Wirus atakuje nie tylko płuca, lecz także neurony. Powstaje pytanie, czy te zmiany znikną po jakimś czasie, czy też grozi nam za jakiś czas pandemia chorób neurologicznychźródło: ShutterStock

- Nadal nie wiemy, jak koronawirus wywołuje tak nieprawidłową reakcję organizmu, który w jej efekcie sam siebie niszczy - mówi Krzysztof Pyrć biolog i biotechnolog, specjalista w zakresie mikrobiologii i wirusologii. Kieruje Pracownią Wirusologii, jest też twórcą Laboratorium Wirusologicznego BSL3 Virogenetics w Małopolskim Centrum Biotechnologii, a także laboratorium zakaźnego na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zacznijmy od bilansu: co wiedzieliśmy na początku pandemii, a co wiemy teraz?

Na początku mieliśmy wrażenie, że to powtórka z SARS-1 z 2003 r., który pojawił się i zniknął wraz z letnimi promieniami słońca. I mieliśmy nadzieję, że w przypadku SARS-CoV-2 będzie podobnie. Pamiętam rozmowę z kolegą na początku tegorocznej zarazy naśmiewającym się z moich obaw: „Nie przejmuj się, będzie jak zawsze”. Wierzyliśmy, posiłkując się wiedzą wyniesioną z tamtej pandemii, iż wysoka temperatura odeśle wirusa w niebyt. Bo latem pierwszy SARS dosłownie wyparował. Jednak szybko zrozumieliśmy, że teraz nie będzie jak zawsze, bo pandemia zaczęła się błyskawicznie rozlewać. W Europie i w USA zaczęło się robić bardzo nieprzyjemnie, weszliśmy w fazę lockdownu. To miał być czas, by zrozumieć, co się dzieje, by móc się lepiej przygotować, by nie dać się zawalić systemowi ochrony zdrowia. I wtedy się udało. Wprawdzie na przestrzeni maja–czerwca liczba zakażeń w Polsce nie spadała, to jednak liczba ciężkich zachorowań nie powiększała się w dramatyczny sposób. Okazało się, że transmisja wirusa – efektywność, z jaką przenosi się z człowieka na człowieka – nie rośnie. Zaczęliśmy odmrażać życie społeczne i gospodarcze, nastąpiło ogólne rozluźnienie. Latem życie niemal całkiem wróciło do normy i czekaliśmy, co będzie dalej, ale nic wielkiego się nie stało. Więc ludzie uznali, że obostrzenia były bez sensu, niepotrzebnie stracili pieniądze, zaczęli negować pandemię. I teraz mamy to, co mamy.

Skąd nadzieja, że latem wirus zniknie?

Bo wirusy efektywniej przenoszą się w niższej temperaturze. Lepiej ją znoszą, dłużej są aktywne. To jak z kawałkiem szynki – jeśli będziemy ją przechowywać w lodówce, to wytrzyma dłużej niż na stole. Im wyższa temperatura, tym szybciej będą się degradować białka i kwasy nukleinowe w tym kawałku mięsa. A wirus to zlepek białek z dodatkiem RNA, więc podlega tym samym prawom. W niskiej temperaturze może dłużej przetrwać poza organizmem gospodarza.

Wchodzimy w jesień, a za chwilę będzie zima. Co się zdarzy?

Jestem złej myśli. Zwłaszcza że coraz częściej słychać głosy tych, którzy negują istnienie wirusa i pandemii. Przebijają się opinie różnych „specjalistów”, przekonujących, że koronawirus osłabł, więc restrykcje są bez sensu, ba, są łamaniem praw człowieka. Ja w pewien sposób rozumiem tych ludzi – oni się boją, tracą pieniądze, bo ich przedsiębiorstwa padają, albo zostają zwolnieni, bo firmy tracą zlecenia. Różni guru przekonują, najczęściej w mediach społecznościowych, że Polacy są odporni na koronę, że śmiertelność w naszym kraju jest dużo niższa niż gdzie indziej, że jesteśmy niczym husaria, nie lękamy się wroga. To bzdury. Jesteśmy w bardzo trudnym momencie: wchodzimy w jesień, spada temperatura, do tego dojdzie smog. Już dramatycznie wzrasta liczba wykrytych przypadków, na szczęście śmiertelność nie rośnie, spada wręcz, ale boję się, że ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Niezależnie od tego w najbliższych tygodniach będzie przybywało zgonów.

Co dziś wiemy na temat leczenia COVID-19, a czego nie wiedzieliśmy wiosną?


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (4)

  • GUS(2020-10-18 18:45) Zgłoś naruszenie 41

    Czego jeszcze nie wiemy? Nie wiemy dlaczego nie został jeszcze wyizolowany,a to oznacza że nikt go jeszcze nie widział,nie wiemy jakie cele chcą osiągnąć rządy pod przykrywką tzw. wirusa, z australi zrobiono faszystowsk-policyjny kraj, na całym świecie społeczeństwa pozbawiane są praw z dnia na dzień, zastraszane, terroryzowane przez media, a to dopiero początek tego co jest zaplanowane na nastpęne lata. W TVP Info 14 października po godz. 18 prowadzący oznajmił - To "choroba podstawowa doprowadziła najprawdopodobniej do śmierci" osób podawanych jako ofiary koronawirusa, ale... według nowej statystyki "trzeba wpisać Covid-19"! - Jeżeli chodzi o współistnienie Covid-19 u osób, które straciły życie minionej doby, no to mamy takich osób 105. To są osoby, u których choroba podstawowa doprowadziła najprawdopodobniej do śmierci. Ale wedle nowej statystyki, albo nowego raportowania trzeba wpisać Covid-19 jako przyczynę śmierci - takie są reguły od tej wiosny - przyznał wprost prowadzący program. Oznacza to oficjalne przyznanie, że to nie Covid-19 jest przyczyną śmierci, a tzw. choroby współistniejące o czym coraz głośniej mówią lekarze i specjaliści. Po co więc wprowadzać nowe restrykcje i czemu zwlekać z pełnym przywróceniem normalności? Więc dlaczego nie pisze się i nie mówi na co faktycznie te osoby zmarły, tak jak w poprzednich latach, nic się w tym względzie nie zmienia, tylko fałszuje się statystyki i akty zgonu, a potem rodzina ma problemy z ubezpieczycielami, a może to ubezpieczyciele wraz z rządem zarabiają na tym? Zgadza się to co napisano, że w tym roku umieralność się nie zwiększyła, dane GUS to potwierdzają.

    Odpowiedz
  • stach(2020-10-18 10:48) Zgłoś naruszenie 41

    Czego się nie mówi ,że hybryda SARS białkiem VIH . Stworzona przez Chińskich i Amerykańskich itp .naukowców

    Odpowiedz
  • kolo(2020-10-18 15:02) Zgłoś naruszenie 21

    Przestańcie ze smogiem !!!! Drobinki sadzy w powietrzu neutralizują bakterie i wirusy. Aktywny węgiel jest w filtrach do wody, w nabiale - zastanówcie się po co ? Po co węgiel medyczny w aptekach - dlaczego kupuje się go na biegunki ? Z czego biegunki się biorą ? Z wirusów i bakterii !!!! Już teraz widzicie, że Górny Śląsk nie jest w czerwonych strefach - zaczęto palenie węglem w kotłach CO ! A gdzie jest najgorzej - w "czystych" powiatach nad morzem w Krakowie, gdzie zakazano palenie węglem i drewnem. Zatem MYSLCIE !!!!

    Odpowiedz
  • Ar(2020-10-18 22:35) Zgłoś naruszenie 00

    Światło słoneczne szybko niszczy coronavirusa. Ryby i gady nie ale wszystkie ssaki mogą mieć tego wirusa psy koty ****** krowy konie sarny zające a nawet lwy. Kupićie im testy i maseczki?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie