statystyki

Lewicki: W USA głosowanie korespondencyjne występuje [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek03.04.2020, 06:00; Aktualizacja: 03.04.2020, 08:30
Zbigniew Lewicki Fot. Darek Golik

Zbigniew Lewicki Fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

W USA głosowanie korespondencyjne występuje, w niektórych stanach jest wręcz jedyną formą głosowania, lecz organizuje się je wiele miesięcy wcześniej, wysyła się listy, zlicza je. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień, to potężna operacja logistyczna. Ze Zbigniewem Lewickim rozmawia Robert Mazurek.

Do tarczy antykryzysowej dopisano zmiany w ordynacji wyborczej.

No i?

Skandal, tak się nie robi.

Nie komentuję polskich spraw, ale w Ameryce tradycja dopisywania przeróżnych rzeczy do ustawy, na której zależy prezydentowi, jest stara jak parlament.

Mogą tak po prostu dopisać, bez ograniczeń?

W 2005 r. grupa parlamentarzystów chciała wprowadzić obowiązek posiadania swoistych dowodów osobistych – Real ID. Projekt padł, no to go dopisali do ustawy o wynagrodzeniu dla żołnierzy za walkę z terrorem i nikt nie odważył się zaprotestować.

Do czego?! U nas by uznano, że to łamanie zasad.

W Ameryce wykorzystywanie takich okazji spotyka się od czasu do czasu z krytyką, ale nie robi to na nikim wielkiego wrażenia.

Tacy są twardzi?

Nie, po prostu taki sposób działania jest przyjęty jako norma stosowana raz przez jedną, raz przez drugą stronę, w zależności od układu sił w Kongresie i Białym Domu. Raz to jest na korzyść moją, raz na twoją, nie ma co się pieklić.

Prezydent jest wobec takich praktyk bezsilny?

Były próby przyznania prezydentowi line-item veto, czyli prawa weta nie całych ustaw, lecz ich fragmentów. To nie przeszło, bo Sąd Najwyższy uznał to za niekonstytucyjne i jest po staremu: prezydent może albo przyjąć całą ustawę, albo ją zawetować.

Więc jeśli mu na jakiejś zależy…

To senatorowie i – w mniejszym zakresie – kongresmani coś do niej dorzucają. Szukają wsparcia u kolegów i czasem im się udaje przeforsować swoje, nawet bardzo lokalne pomysły.


Pozostało jeszcze 89% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie