Morawiecki uściślił, że chodzi o imprezy spełniające definicję z art. 3 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Chcemy być odpowiedzialni, chcemy być mądrzy nie po szkodzie, tylko przed szkodą - mówił premier.

Przywołując wprowadzony przez rząd we wtorek zakaz organizowania imprez masowych premier podkreślił, że ta decyzja jest zgodna z wytycznymi "ekspertów i epidemiologów", a także Głównego Inspektora Sanitarnego. "Zdecydowaliśmy się na ten krok, który teraz wprowadzają Francja i Niemcy. Francja i Niemcy przyznają, że (w ich przypadku - PAP) jest to krok podjęty za późno. My chcemy go wprowadzić na czas" - wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

"Rozważmy kolejne kroki, ale o tym będziemy informowali jutro i w kolejnych dniach" - zapowiedział premier.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński dodał, że decyzję o odwołaniu imprez będą podejmować wojewodowie. Imprezy mogą się odbywać bez publiczności.

- Wprowadzając odpowiednie, poważne działania mamy szansę ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- W Polsce mamy 20 przypadków zarażenia koronawirusem. Jeżeli wprowadzimy odpowiednie działania, które są poważne, dotykające działalności nas wszystkich, to mamy szansę ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa – wskazał szef MZ.

Nowy dodatni wynik testów pojawił się w województwie mazowieckim.

Szumowski przypominał, że wirus jest szczególnie groźny dla osób starszych. "Zróbmy wszystko, by spowolnić jego rozprzestrzenianie się. Pozwólmy służbie zdrowia działać dla chorych, którzy potrzebują pomocy” – dodał.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski przypomniał, że dyrektorzy szkół mogą podejmować decyzje o odwoływaniu zajęć. Przyznał, że rozważana jest ogólnopolska decyzja o zamknięciu szkół, ale obecnie nie została podjęta.

Dyrektorzy szkół, tak jak dotąd, mają obserwować sytuację w najbliższym otoczeniu, w ich miejscowości, i w sytuacji ewentualnego zagrożenia podejmować decyzję o zawieszeniu zajęć - powiedział Piontkowski.

Szef MEN przypomniał, że już teraz pozwalają na to przepisy i część szkół korzystała z tego w ostatnich dniach.

"Dziś obowiązują przepisy, które pozwalają dyrektorom szkół na reagowanie elastycznie na to, co się dzieje w rejonie poszczególnych placówek oświatowych. Z tego dyrektorzy szkół już korzystali. W ostatnich dniach, gdy zbieraliśmy te informacje okazało się, że od kilku do kilkunastu placówek szkolnych zawieszało zajęcia na jeden, dwa lub trzy dni, gdy pojawiały się informacje, że ktoś z uczniów, ich rodzin, bądź pracowników mógł mieć ewentualnie kontakt z osobą zarażoną koronawirusem. Po wyjaśnieniu sytuacji, gdy okazywało się, że te osoby nie są zarażone zajęcia odwieszano. W międzyczasie szkoła była poddawana dezynfekcji i dziś kilka placówek, i wczoraj, wróciło do zajęć" - powiedział Piontkowski.

"Przypominamy oczywiście dyrektorom o zachowaniu podstawowych warunków higieny osobistej. Przypomnieliśmy o przepisach, które zobowiązują ich do tego, żeby w każdej szkole dostępne było mydło, środki czystości, tak, aby te podstawowe zalecenia ministra zdrowia, głównego inspektora sanitarnego wcielać w życie" - wskazał szef MEN.



- Chcę zobowiązać władze uczelni do tego, żeby pilnie przystąpiły do analizy możliwości przejścia w jak najszerszym zakresie na kształcenie online - powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Gowin dodał, że być może w najbliższych dniach tego typu zalecenie będzie konieczne. Szef resortu nauki podkreślił, że kierowane przez niego ministerstwo rozważa czasowe zawieszenie zajęć na uczelniach. "Jestem w tej sprawie w stałym kontakcie z konferencjami rektorów" - zapewnił.

- Na dzisiaj nie stwierdzono żadnego przypadku zarażenia i wśród studentów, także studentów zagranicznych przyjeżdżających do Polski, ani wśród naukowców - podkreślił.

Gowin powiedział, że środowisko akademickie ze względu na swoją międzynarodową mobilność należy jest w dużej grupie ryzyka zarażenia koronawirusem. "Dlatego od wielu dni działa zespół, w skład którego powołałem rektorów uczelni, jak i wybitnych naukowców od medycyny. Monitorujemy na bieżąco sytuację" - zapewnił..

Przypomniał o zaleceniu wydanym kilka dni temu przez MNiSW, aby odwołać wymianę zagraniczną i udział w konferencjach zagranicznych. "Dzisiaj chciałbym powtórzyć tą rekomendację ze szczególnym naciskiem" - podkreślił. Zaapelował też by rozważyć odwołanie na uczelniach imprez kulturalnych czy sportowych.

Zapowiedział też, że w przypadku rozprzestrzeniania się wirusa brana jest pod uwagę możliwość czasowego zawieszenia zajęć na uczelniach. "Jestem w tej sprawie w stałym kontakcie z konferencjami rektorów" - powiedział Gowin.

- Z naszych analiz i modeli wynika, że wirus nie ustąpi, że wirus jest w fazie ofensywnej, że nastąpią przyrosty liczby zachorowań - mówił Mateusz Morawiecki.

Jak dodał analizy GIS wskazują, że może być istotny przyrost zachorowań. "I teraz kształt tej krzywej wzrostu zachorowań zależy od naszych zachowań. Zależy od tego, czy będziemy się stosowali do apelu epidemiologów, ekspertów, specjalistów w dziedzinie rozprzestrzeniania się wirusa w społeczeństwie" - stwierdził szef rządu.

Dlatego - jak podkreślił - musimy zmieniać swoje nawyki, unikać dużych skupisk ludzi. "Stąd ta dzisiejsza decyzja o odwołaniu imprez masowych" - powiedział premier.

Jak dodał z ogromnym zrozumieniem podchodzi do tego, że "w niektórych miejscach w Polsce, już dzisiaj wiem, że samorządy odwołują zajęcia szkolne ze względu na to, że albo istnieje ryzyko albo już pojawił się przypadek bądź przypadki koronawirusa, względnie osoby, które są osobami o podwyższonym ryzyku".

Morawiecki podkreślił, że sytuacja jest analizowana na bieżąco. "Jesteśmy w kontakcie z samorządami, które mają piecze nad placówkami oświatowymi i kolejne decyzje będą podawane do wiadomości publicznej w najbliższym czasie" - dodał premier.