statystyki

Macron i Merkel: Najważniejsza para Europy nie może się porozumieć?

autor: Łukasz Grajewski, Magdalena Cedro22.10.2019, 05:37; Aktualizacja: 22.10.2019, 06:10
Macron Merkel

Macron Merkelźródło: ShutterStock

Angela Merkel i Emmanuel Macron bardzo często się spotykają, ale coraz trudniej jest im znaleźć wspólny język w sprawach zasadniczych dla przyszłości Starego Kontynentu.

Sojusz Berlina i Paryża nadaje ton wspólnotowej polityce od zarania Unii Europejskiej. Obu stolicom najgłośniej sprzeciwiał się Londyn. Spodziewano się więc, że po brexicie Niemcy i Francja jeszcze bardziej zacieśnią więzy i umocnią swoją pozycję w Brukseli. Na razie jednak sojusz przechodzi najpoważniejszy kryzys od lat. Ostatnie miesiące pokazały, że kanclerz Angeli Merkel i prezydentowi Emmanuelowi Macronowi coraz trudniej przychodzi porozumienie w kwestiach dla Wspólnoty zasadniczych: reforma strefy euro, zmiany w instytucjach unijnych, obronność i nowa perspektywa finansowa dla UE. I jeśli ktoś nie dawał wiary tym pogłoskom, to ostatnie upokorzenie Paryża w europarlamencie stanowi niezbity dowód, że francusko-niemiecki tandem się psuje.

Zemsta europarlamentu

Chodzi o odrzucenie francuskiej kandydatki na komisarza Sylvie Goulard przez europosłów. Sojuszniczka Emmanuela Macrona miała odpowiadać w KE za wspólny rynek i przemysł obronny. Z jej kandydaturą od początku był problem ze względu na prowadzone wobec niej we Francji dochodzenie. Ale ta sprawa zatrudniania na fikcyjnych etatach w europarlamencie posłużyła jako pretekst do utemperowania ambicji francuskiego prezydenta. Z jedną z mocniejszych tek w KE Francja miała być zwycięzcą nowego rozdania w Europie, chociaż partia Macrona Republika Naprzód wybory do europarlamentu przegrała w kraju ze Zjednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. Europejskim Bankiem Centralnym zarządzać będzie Francuzka Christine Lagarde, a szefem Rady Europejskiej ma zostać Belg Charles Michel, również sojusznik francuskiego prezydenta.

Odrzucenie Goulard jest dla Macrona upokorzeniem tym większym, że doszło do niego za przyzwoleniem Angeli Merkel (europosłowie z jej ugrupowania też głosowali przeciwko Goulard). Francuski prezydent odrobił lekcję pokory, bo kolejnego kandydata na komisarza ma zgłosić, dopiero kiedy będzie mieć pewność, że ma poparcie wszystkich sił w PE.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie