statystyki

To nie geje zagrażają rodzinie [OPINIA]

autor: Piotr Wójcik14.08.2019, 09:33; Aktualizacja: 16.08.2019, 10:21
Formalizację jednopłciowych związków partnerskich można uzasadnić z punktu widzenia konserwatyzmu. Rodzinie zagraża „singielstwo” i rosnąca liczba rozwodów, a nie kochające się osoby homoseksualne.

Formalizację jednopłciowych związków partnerskich można uzasadnić z punktu widzenia konserwatyzmu. Rodzinie zagraża „singielstwo” i rosnąca liczba rozwodów, a nie kochające się osoby homoseksualne.źródło: ShutterStock

Formalizację jednopłciowych związków partnerskich można uzasadnić z punktu widzenia konserwatyzmu. Rodzinie zagraża „singielstwo” i rosnąca liczba rozwodów, a nie kochające się osoby homoseksualne.

K onserwatyzm niejedną ma twarz. Nawiązując do niego, można rozpowszechniać naklejki „Strefa wolna od LGBT”, można też uzasadniać formalizację związków jednopłciowych.

Piotr Kaszczyszyn z Klubu Jagiellońskiego wybrał tę drugą opcję, publikując tekst „Konserwatywne argumenty za instytucjonalizacją związków homoseksualnych”, w którym zaproponował nowy podział sporu ideologicznego – „singlizm” kontra monogamia. Ten pierwszy opiera się na „relacyjności Tindera”, przelotnych znajomościach, w których przyjemne spędzanie czasu dominuje nad zobowiązaniami wobec drugiej osoby. Monogamia zasadza się na relacjach długotrwałych, których filarem jest zinstytucjonalizowany związek. „Wchodzący w niego ludzie podejmują wyzwanie budowania go aż do śmierci” – pisze Kaszczyszyn.

Magazyn DGP z 14 sierpnia 2019 r.

Magazyn DGP z 14 sierpnia 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Or ientacja seksualna według tego podziału ma drugorzędne znaczenie – można być heteroseksualnym singlem, można być homoseksualnym monogamistą. Ładowi społecznemu, który dla konserwatystów ma kluczowe znaczen ie, zagraża „singlizm”. Za to sformalizowane związki jednopłciowe są wyrazem dążeń monogamicznych, a więc powinny być bliskie tradycjonalistom.

Trwałość jest cnotą

To nie pierwszy taki głos. Już w 2016 r. kwartalnik „Kontakt” wydał numer „Niebezpieczne związki”, w którym w dwóch tekstach zaproponowano odmienne spojrzenie na związki homoseksualne – z punktu widzenia katolicyzmu.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (11)

  • Teoria teorią a życie życiem(2019-08-16 18:54) Zgłoś naruszenie 174

    Znam co najmniej 3 "normalne" rodziny, którym bym odebrał dzieci i dwie pary homo - męska i żeńską, którym z czystym sumieniem bym oddał te dzieci. Lepiej by miały niż z własnymi rodzicami.

    Odpowiedz
  • Idjdjd(2019-08-16 16:28) Zgłoś naruszenie 142

    W lata za 10 lat maltretowania i gwałcenia żony dostał nie homo działacz lgbt tylko hetero radny pis. Tyle w temacie zagrożeń dla rodziny. Oczywiście istnieją całe tabuny samców, którym takie życie rodzinne odpowiada. Gdyby tylko nie te sądy...

    Odpowiedz
  • green(2019-08-14 10:07) Zgłoś naruszenie 1026

    Ze zwiazkow homoseksualnych" nie rodza sie tak potrzebne krajowi dzieci . ot co i to wszystko dlaczego w DGP nie powinno byc propagandy pederastii.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kobieta(2019-08-14 10:30) Zgłoś naruszenie 63

    z "singielstwa" tak samo

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Rozwodnik(2019-08-14 12:09) Zgłoś naruszenie 414

    Zbyt łatwo jest dostać rozwód. Przed rozwodem małżonkowie obowiazkowo powinny przejść terapie .Ilość ustalana przez sąd.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • abcd(2019-08-14 21:59) Zgłoś naruszenie 425

    Jeśli kochasz swoje dzieci, protestuj przeciwko homopropagandzie. P e d e r a ś c i i lesbijki dzieci nie mają, zatem muszą sięgnąć po TWOJE dziecko. Czy zrówność TOBIE też odebrała rozum? Jeśli kochasz swoje dzieci, powiedz NIE homopropagandzie. Czytaj więcej na "henryk dabrowski pl"

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie