- Informuję, że w dniu jutrzejszym zamierzam złożyć rezygnacje z funkcji marszałka Sejmu, którą powierzono mi 12 listopada 2015 r. Chciałbym przy tym wyraźnie powiedzieć, że podczas mojej działalności nie złamałem prawa" - oświadczył Kuchciński podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Kuchciński wskazał ponadto, że "liczba lotów wywołująca kontrowersje była podyktowana dużą liczbą spotkań z mieszkańcami, często małych miejscowości, jakie odbywałem podczas swojej pracy". "Przyjąłem bowiem model pracy marszałka, który działa nie tylko w Sejmie i w Warszawie, ale pracuje także w kraju i za granicą" - mówił. "Ponieważ jednak opinia publiczna negatywnie ocenia moje postępowanie uznałem, że nie będę mógł dłużej pełnić tej funkcji" - dodał Kuchciński.

Przy oświadczeniu obecny był również prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS stwierdził, że Marszałek Sejmu nie złamał prawa. Nie złamał też istniejących w tej dziedzinie obyczajów.

- W krótkim czasie zostanie złożony projekt ustawy, który ureguluje w sposób "rygorystyczny", kto i w jakich okolicznościach może latać samolotami rządowymi - zapowiedział prezes PiS . Jak mówił, potrzebne jest skoordynowanie działalności kancelarii: premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu.

"Uregulujemy tę sprawę, bo do tej pory regulacji, odnoszącej się do tego, kto, w jakich okolicznościach może latać, po prostu nie było. Było kilka osób w państwie, które miały prawo korzystać z samolotów i w gruncie rzeczy na tym to się kończyło" - powiedział prezes PiS w czwartek na konferencji prasowej.

Zapowiedział, że "w krótkim czasie zostanie złożona ustawa - potrzebna jest ustawa z tego względu, że trzeba skoordynować działalność kilku kancelarii, które są oddzielne: Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Sejmu i Kancelarii Senatu - która to ureguluje i to w sposób rygorystyczny tak, jak tego oczekuje opinia publiczna". "Skoro opinia publiczna domaga się rygorów, to rygory rzeczywiście będą" - oświadczył Kaczyński.