statystyki

Europarlament lubi pouczać innych. Sam ma jednak kilka grzechów na sumieniu

autor: Magdalena Cedro28.06.2019, 07:33; Aktualizacja: 28.06.2019, 07:59
Liczenie głosów na oko, nonszalancja w procedurach, wielkie pieniądze bez nadzoru, spadochroniarze na urzędach – to nie przystoi parlamentowi największej demokracji na świecie. Od wtorku izba w nowym składzie i w nowym rozdaniu ma szansę na poprawę. Na to – jak mówi Giegold – Europejczycy zasługują.

Liczenie głosów na oko, nonszalancja w procedurach, wielkie pieniądze bez nadzoru, spadochroniarze na urzędach – to nie przystoi parlamentowi największej demokracji na świecie. Od wtorku izba w nowym składzie i w nowym rozdaniu ma szansę na poprawę. Na to – jak mówi Giegold – Europejczycy zasługują.źródło: ShutterStock

We wtorek (2 lipca) w Strasburgu zaczną prace deputowani Parlamentu Europejskiego dziewiątej kadencji – nowi posłowie, nowe władze, ale stare problemy. Szybko zapewne powróci na agendę kluczowy z naszego punktu widzenia pakiet mobilności. To z jego powodu poprzednia kadencja PE zakończyła się burzliwie. Głosowanie w tej sprawie pokazało, że w procedurach europarlamentu nie wszystko działa bez zarzutu, a większość, gdy chce, potrafi przepychać swoje racje kolanem.

Pakiet mobilności ma uregulować pracę kierowców ciężarówek. Wprowadzenie zbyt surowych przepisów mogłoby uderzyć w polskie firmy, które przewodzą w transporcie międzynarodowym w Europie. Dlatego nasi europosłowie, niezależnie od barw partyjnych, walczyli o to, by izba odroczyła prace nad pakietem i powróciła do niego już po wyborach. Na ostatniej prostej zarzucili nawet europarlament ponad tysiącem poprawek, licząc na to, że decydowanie w sprawie tak dużej liczby zapisów będzie na tyle skomplikowane, iż izba zdecyduje się odroczyć prace. Był to fortel, ale – jak przekonywali nasi europosłowie – zgodny z regulaminem.

Pomimo tego izba zdecydowała się jednak procedować. Głosowanie poprawka po poprawce było na tyle czasochłonne, że po kilkunastu minutach połączono je w bloki. To, w ocenie polskich deputowanych, łamało zasady regulaminu, bo poprawki można łączyć tylko tematycznie. A wówczas zblokowano je ad hoc według grup politycznych – na podstawie tego, kto je złożył. PiS zapowiedział wtedy skargę na sposób procedowania pakietu mobilności do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Nie przejmując się tym, europarlament swoje stanowisko przeforsował, popierając niekorzystne dla polskiego sektora transportu zapisy.

Ale to nie koniec walki o pakiet mobilności. Elżbieta Łukacijewska, europosłanka PO wybrana na kolejną kadencję, mówi, że chociaż izba ustaliła stanowisko, to w ferworze walki zapomniano o mandacie upoważniającym przedstawiciela europarlamentu do udziału w rozmowach trójstronnych stanowiących dalszy etap prac legislacyjnych. Bez niego negocjacje nie mogą się rozpocząć. Teraz możliwości są dwie: albo izba szybko przyzna mandat, podtrzymując poprzednie stanowisko, albo zdecyduje, że sprawa jest na tyle kontrowersyjna, że powinna się nią zająć nowa Komisja Europejska. – To wariactwo legislacyjne przed wyborami było podyktowane kampanią wyborczą i potrzebą wykazania się przez naszych kolegów, zwłaszcza francuskich, że coś zrobili. Teraz jest nowa kadencja i czas na przyjrzenie się na chłodno wszystkim wątpliwościom, również proceduralnym – mówi. Jest to grzech, który nowy europarlament ma szansę jeszcze zmazać.

Jak dodaje Łukacijewska, ze skargą do trybunału w Luksemburgu należy się jeszcze wstrzymać do czasu ostatecznych rozstrzygnięć w europarlamencie. W jej ocenie szanse na korzystną decyzję są duże, bo wielu z eurodeputowanych, którzy w poprzednim rozdaniu zabiegali o pakiet mobilności, nie startowało w wyborach albo się nie dostało do nowej izby.

Optyczna większość


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • Kiedy się tym zainteresują(2019-06-30 10:30) Zgłoś naruszenie 120

    o to juz 24 przykładów w jednej tylko wstecznie działającej Ustawie POmostowej okradającej wstecznie z emerytur osoby zatrudnione za komuny w najPOdlejszych warunkach pracy z wieku emerytalnego i jak PO z pomocą Wykształciuchów z TK złamało wszystkie zasady przyzwoitości niezgodnie z Konstytucją -:Dz. U. 2008 nr 237 poz. 1656: --;:) .........1. Wsteczne działanie ustawy-- z 2008 aż na rok 1998, na niekorzyść młodszych ale dlużej w warunkach szkodliwych tak zatrudnionych pracowników – pozbawienie z automatu ( wobec tych kiedyś uznawanych a niewykazanych obecnie na nowych listach) aż 9 lat pracy z poprzedni rozporządź zaliczanych do tych warunków. . ...........2,....Wprowadzono to w chwili w której Ci co nie mogą już skorzystać wg brzmienia tej Ustawki z prawa do zasądzenia firm w których tak pracowali o zdośuczynienia z KC za te warunki -no bo skoro nie mogą już skorzystać z emerytur, .....3.........art 4 pkt4 ustawy..Pozbawienie nawet tych co na koniec roku 1998 spełniali wymóg co najmniej 15 lat pracy w tych warunkach z praw wynikłych z uprzedniego rozporządzenia tylko dlatego, że byli młodsi wiekiem gdyż wg dodatkowo wprowadzonego wstecznego zapisu w tym przepisie nie mogli mieć siłą rzecz jeszcze nowego tam wprowadzonego warunku 25 lat pracy nawet jeżeli mieli już 23 lata w tych warunkach -na rok wstecznie wyznaczoną date i 33 lata na 2008r..a Ci którzy odchodzili wcześniej bo byli starsi wiekiem jak Tusk mieli często mniej lat pracy w tych warunkach- (co na to Konstytucja RP -dyskryminacja ze względu na wiek) … .........4. w art 12 wprowadzono niby uczciwą zasadę, że ma się liczyć tylko rzeczywisty czas pracy więc wszelka absencja w tym chorobowa jest odliczana nawet ta która była związana z tymi warunkami (co na to -obowiązek naprawienia szkody ) ,ale to jeszcze nic, ... ........5...zapomnieli dodać na zasadzie równości stron wobec prawa, że ponad- ustawowy czas pracy który za komuny i postkomuny był w PRL u nagminny i nie tylko, powinien być na odmianę doliczany?...... -, .......6. Sądy już doszły do przekonania że chorobowego sprzed Ustawy nie można odliczać bo było by to przed przepisem ale dlaczego nadal tolerują art 4 par 4 -on także odwołuje się aż do 1998r? .......7.... no i wprowadzono nowe tabele prac w tych warunkach (bez prawa kontroli sądowej zakresu tych wykazów – sąd nie może ich rozszerzać—jakby zjedli wszystkie rozumy -np: dyz ruchu na kolei ma ,dyz ruchu w ) (też się kłania Konstytucja.!....)... 8 .... ..Okradli też tym samym wszystkich tak wykołowanych z ochrony przedemerytalnej w stosownym do poprzednich lat wieku..co łącząc z Ich stanem zdrowia przez długie lata w tych warunkach pozbawia Ich lekarskiej zgody na dalszą prace na tych stanowiskach a to często oznacza bezrobocie!!!. .........9. .. . mało ...aby otrzeć łzy płaczącym wprowadzono REKOMPENSATY ( czyli faktycznie uznali własne złodziejstwo ) -uznanie. wg wzoru którego całe zespoły matematyków i prawników nie potrafią do dzisiaj w ZUS ie poprawnie rozszyfrować. . Dodatkowo... chcesz ją otrzymać ,musisz dożyć tego nowego 67r wieku życia i bez sklerozy w praktyce nie zapomnieć o to złożyć do ZUS wniosek. --tacy bezczelni._ilu dożywa? ..........10.....Oznacza to też ,że osoby które nie dożyją 67r życia wg Tuska (65 PiS)rekompensaty nie otrzymają !!!...i sfinansują tym samym Tych co dozyli -to już jest sku...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie