statystyki

Zaremba: To nie pisany w sierpniu program opozycji, a jakiś kataklizm może popchnać do przodu jej liderów [OPINIA]

autor: Piotr Zaremba14.06.2019, 08:01; Aktualizacja: 14.06.2019, 09:03
Piotr Zaremba  fot. Darek Golik

Piotr Zaremba fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne
autor zdjęcia: Darek Golik

Politycy liberalnej opozycji uciekają w martyrologię albo w decentralizację państwa, bo nie umieją rozwiązać zasadniczego dylematu: jak piętnować rozdawnictwo, obiecując jeszcze więcej, a niczego nikomu nie odbierając.

Pomysł jest, tylko trzeba go dobrze znaleźć – tak skwitował Grzegorz Schetyna, lider przegranej w wyborach do europarlamentu Koalicji Europejskiej, pytanie, jak zamierza pokonać PiS w kolejnym ludowym plebiscycie. Pokraczna logika tego zdania została już wyśmiana, także przez wielu oponentów obecnej władzy.

Ważniejsze, że nic nie wskazuje na to, aby ten pomysł miał się znaleźć. Z wielu powodów, nie tylko z tego, że trudniej się go szuka ludziom z małą wyobraźnią, obciążanym na dokładkę odpowiedzialnością za porażkę. Co pokazuje, że przed jesiennymi wyborami do parlamentu kalendarz pracuje na rzecz rządzących. Poza wszystkim przewaga PiS nad oponentami stała się do pewnego stopnia strukturalna, zaś opozycja liberalno-lewicowa jest skazana na wtórność, a przede wszystkim na sprzeczności.

Nowy program opozycyjnego bloku ma być pisany w sierpniu. Już samo dobitne przypominanie o tym stawia opozycję w roli kogoś, kto agendy nie ma i dobiera ją sobie jak kolejne rękawiczki, myśląc wyłącznie o własnej wygodzie, a nie o przekonaniach czy dobru obywateli. Zarazem trudno, aby blok opozycyjny miał gotowe tezy już dziś, skoro nie wiemy, kto ostatecznie wejdzie w jego skład. Inny będzie program zjednoczonej opozycji z ludowcami, inny – bez nich. A to tylko jeden z przykładów tego, czego o kształcie opozycji nie wiemy.

Na razie dostaliśmy przedsmak programowej oferty w postaci 21 tez samorządowych, napisanych na potrzeby spotkania w Gdańsku 4 czerwca. W tytule pojawiła się „Samorządna Rzeczpospolita”, a komentujący je uczestnicy spotkania przypominali program Solidarności z 1981 r. Oczywiście można uznać, że takie emocje akurat tam były potrzebne i uzasadnione. Posłużył się nimi zresztą arcypragmatyk Donald Tusk. Nawołując dawnych kolegów do pracowitości i cierpliwości, snuł analogie z nadziejami związkowców po nocy stanu wojennego. Tej retoryki było w Gdańsku mnóstwo. Można się więc spodziewać, że opozycja nie wyrzeknie się moralistycznej logiki „odzyskiwania demokracji”, że nie znikną martyrologiczne nuty w deklaracjach kandydatów do bycia prześladowanymi. Szczególnie brzmią one zabawnie, gdy są wykrzykiwane wraz z Aleksandrem Kwaśniewskim i innymi postkomunistycznymi politykami. Ale może ważniejsze jest to, że ów męczeński ton to naturalny odruch tego odłamu opozycji i nie zamierza się on go wyrzekać (ani go limitować). A sądząc po ostatnich wyborach, dowiódł on swojej nieskuteczności.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (5)

  • Mecenas(2019-06-14 08:53) Zgłoś naruszenie 90

    Zdumiewające, że najbardziej "rozdawnictwo" krytykują Ci, co od lat żyją na koszt państwa...., Panie Zaremba - proszę zajrzeć w swój życiorys....

    Odpowiedz
  • Bert(2019-06-15 15:15) Zgłoś naruszenie 61

    redaktorku, politykierzy totalitarnej opozycji są politycznymi trupami w POsuniętym stanie rozkładu już od 2016r., tylko tacy jak ty i cała reszta liberalno-lewackiej propagandowej międzynarodówki nie raczyliście tego dostrzec, myśląc, że technikami manipulacji społecznej, tsunami hejtu i fejku będziecie w stanie utrzymać elektorat w stanie dezorientacji i utrzymać przy władzy tą padlinę.

    Odpowiedz
  • Kraaaa(2019-06-14 18:03) Zgłoś naruszenie 11

    Kim jest ten krytykant ??? Usiłuje obiektywnie A raczej "obiektywnie" zdeprecjonować wszystko poza prawactwa. Do kogo chciał trafić ???

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • i tak mi(2019-06-14 13:28) Zgłoś naruszenie 11

    liczę ze PIS przed wyborami skończy z programem 500+, wstrzyma wypłaty emerytur emerytom-darmozjadom, zlikwiduje państwowe szkoły i przedszkola, sprywatyzuje służbę zdrowia i sprzeda cokolwiek jeszcze zostało a opozycja przyklaśnie programowi "o dalszy wzrost dobrobytu narodu"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie