Cały czas poszerzana jest oferta zajęć dla dzieci, które nie uczestniczą w zajęciach szkolnych. Miasto przygotowuje się na wypadek, gdyby strajk miał potrwać dłużej.

"Na podstawie danych z godzin porannych mamy informację, że do strajku przystąpiło 197 placówek oświatowych na 250 działających w Poznaniu - mówię tu oczywiście o placówkach oświatowych publicznych, które prowadzi miasto. Nie mamy dotąd żadnych sygnałów ze strony straży miejskiej i policji o jakichkolwiek przypadkach zakłócenia porządku czy niebezpieczeństw, które miałyby się dziać się w rejonach przyszkolnych" – powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

Wiceprezydent dodał, że policja i straż miejska patrolują miejsca, w których mogliby się gromadzić uczniowie - w tym tereny nad Wartą.

Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak powiedział w poniedziałek, że samorządowcy rozumieją oczekiwania nauczycieli.

"Zdajemy sobie sprawę, że nauczyciele są wynagradzani w sposób nieadekwatny do tej pracy, którą wykonują. Reforma oświaty, którą zaproponował rząd Prawa i Sprawiedliwości, pogłębiła kryzys szkolnictwa - w tym roku będziemy to szczególnie boleśnie odczuwali" – powiedział Jaśkowiak.

"Rozumiemy nauczycieli, którzy, widząc różnego rodzaju obietnice wyborcze rządu PiS, czy to się będzie nazywało "świnia plus" czy "krowa plus", widzą, że na różne inne obszary znajdują się pieniądze, natomiast oni jako grupa zawodowa nie tylko są źle wynagradzani, ale też ponoszą skutki pseudoreformy. Widzą również indoktrynację, która zaczyna wchodzić do szkół" - dodał.

Władze Poznania podały w poniedziałek, że miasto przygotowuje się też na wypadek, gdyby strajk nauczycieli potrwał dłużej. "W tej chwili formalnie zajęcia w tych 197 placówkach są, na wniosek dyrektorów, zawieszone do wtorku" - powiedział Mariusz Wiśniewski.

W związku ze strajkiem uruchomiona została specjalna infolinia - tel. 61 88 88 680. Pod tym numerem pracownicy wydziału oświaty oraz centrum zarządzania kryzysowego udzielają informacji na temat strajku - tego, jakie szkoły protestują oraz alternatywnej oferty zajęć dla dzieci. Mariusz Wiśniewski podkreślił, że na numer infolinii dzwonią osoby nie tylko z Poznania, ale i całego kraju.

"Wczoraj dzwoniły osoby z Gdańska, Krakowa, Oświęcimia czy Szczecina. To też pokazuje, że ludzie potrzebują informacji o strajku. Cieszę się, że my taką informacje przygotowaliśmy wyprzedzająco" – powiedział. Informacji rodzicom poznańskich uczniów udzielają także pracownicy Poznań Kontakt - tel. 61 646 33 44.

Na stronie miasta www.poznan.pl na bieżąco są umieszczane informacje o aktualnej sytuacji w szkołach i przedszkolach. Poznańskie instytucje na czas strajku przygotowały alternatywną ofertę zajęć dla uczniów. Jak podało miasto, niektóre z nich, jak np. osiedlowe domy kultury, zapewniają pełną opiekę.

Pełna lista propozycji jest dostępna na internetowej stronie miasta. Tam też można znaleźć listę placówek, które biorą udział w strajku. Mariusz Wiśniewski zaapelował do poznańskich instytucji, które mogłyby organizować w kolejnych dniach zajęcia z dziećmi o kontakt z wydziałem oświaty.

W Wielkopolsce do protestu przystąpiła też oświatowa Solidarność – mimo podpisanego porozumienia między rządem a "S". Związkowcom podziękował w poniedziałek Jacek Jaśkowiak. "Dzięki tej postawie Solidarność w Wielkopolsce znaczy o wiele więcej" – powiedział.

Kuratorium Oświaty w Poznaniu informuje i przypomina na swoich stronach, że do obowiązków dyrektora szkoły i przedszkola należy zapewnienie uczniom "bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu na terenie placówki i nie zwalnia go z tego obowiązku przystąpienie nauczycieli do strajku".

Prawdopodobnie około południa kuratorium powinno dysponować danymi nt. skali protestu. W tym samym czasie informacje o rozmiarach strajku w Wielkopolsce powinny mieć także regionalne struktury ZNP.

Rząd wybuduje 100 tys. mieszkań w Programie Mieszkanie Plus, ale przez 10 lat ?