Szef MZ uczestniczył w Warszawie w konferencji dotyczącej dwóch dekad funkcjonowania ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce.

"To dosyć wyjątkowa uroczystość, podobno to się nazywa porcelanowe gody, dwadzieścia lat można powiedzieć takiego małżeństwa między Ministerstwem Zdrowia a Narodowym Funduszem Zdrowia, czy kasami chorych wcześniej; małżeństwa, które jak w każdym związku miało okresy, gdy było trudno, czasami była to szaleńcza miłość" – powiedział na wstępie Szumowski. Jego zdaniem 20 lat to staż, który pozwala na wypracowanie dobrych, wzajemnych relacji i przyjaźni.

"Narodowy Fundusz Zdrowia, płatnik, ubezpieczyciel, zmienia się i to zmienia się dosyć regularnie. Myślę, że doszliśmy do etapu, w którym powinniśmy również pomyśleć, co dalej. Mamy działający system. Mamy system, w którym będzie przyrastało zasobów związanych czy to ze składką, czy też (…) tzw. ustawą 6 proc." – wskazał minister.

Wyraził przekonanie, że "Narodowy Fundusz Zdrowia jest organizacją unikatową, także na skalę świata, bo rozdysponowuje publiczne pieniądze w wysokości blisko 100 mld zł, przy koszcie tej dystrybucji poniżej 0,5 proc.".

Szumowski zaznaczył jednocześnie, że ważne jest posiadanie większej liczby narzędzi do oceny efektów tej dystrybucji. "Chcielibyśmy, aby płatnik, Narodowy Fundusz Zdrowia, zaczął patrzeć nie tylko na to, że prawidłowo wydawane są środki, że wykonana została dana procedura, że pacjent był leczony. Moim marzeniem jest, by NFZ płacił za to, jak pacjent był leczony, jak została wykonana ta procedura, jaki jest efekt za rok, dwa, pięć, dziesięć" – powiedział. Stwierdził, że to diametralnie poprawiłoby jakość opieki nad pacjentem.

Minister wskazał, że NFZ dysponuje obecnie dużą ilością danych, a postępująca informatyzacja ochrony zdrowia generuje kolejne informacje, których wykorzystanie należy zwiększać. "To narzędzie, które powinniśmy zacząć wykorzystywać w pełni" – stwierdził.

W tym roku mija 20 lat od wprowadzenia powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego – w 1999 r. weszła w życie reforma służby zdrowia. Dała ona początek Kasom Chorych, które kontraktowały świadczenia opieki zdrowotnej. Zaczęła obowiązywać zasada rozdzielenia płatnika za świadczenia zdrowotne od ich organizatora i dostawcy. Powstało łącznie 17 Kas Chorych: 16 regionalnych (po jednej w każdym województwie) oraz branżowa Kasa Chorych dla Służb Mundurowych. Kasy Chorych przetrwały cztery lata. W 2003 r. zastąpił je Narodowy Fundusz Zdrowia z centralą i 16 oddziałami, po jednym w każdym województwie.

Rosyjska ropa ogranicza wzrosty cen na stacjach paliw w Polsce

Nowy model finansowania opieki zdrowotnej odszedł od systemu budżetowego na rzecz ubezpieczeniowo-budżetowego. W praktyce oznaczało to wprowadzenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wyodrębniona składka zdrowotna została przeznaczona wyłącznie na usługi zdrowotne. W 1999 r. liczyła ona 7,5 proc. Obecnie wynosi 9 proc. Za pośrednictwem ZUS-u składka trafia do Narodowego Funduszu Zdrowia.