statystyki

Konrad Szymański: Unia Europejska musi być otwarta na zmiany, by przetrwać [WYWIAD]

autor: Grzegorz Osiecki, Magdalena Cedro15.03.2019, 07:42; Aktualizacja: 15.03.2019, 07:46
Unia – i wiem, że nie jest to łatwe do zrobienia – musi wsłuchać się w to, co mówią partie buntu.

Unia – i wiem, że nie jest to łatwe do zrobienia – musi wsłuchać się w to, co mówią partie buntu.źródło: ShutterStock

- Pewnego rodzaju bezwolność jest kosztem każdej unii. Historycznie wszystkie wspólnoty upadały w momencie, w którym ich uczestnicy dochodzili do wniosku, że nie realizują one ich interesów - mówi w wywiadzie dla DGP Konrad Szymański sekretarz stanu ds. europejskich w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Wielka Brytania nie wyjdzie z Unii Europejskiej 29 marca – w czwartek wieczorem brytyjski parlament przyzwolił rządowi na dalsze negocjacje z Brukselą. Chaos trwa, choć najczarniejszy scenariusz wydaje się oddalać.

Twardy brexit miałby kolosalne konsekwencje przede wszystkim dla handlu. Dzień po wyjściu wszystkie unijne rozwiązania w ramach wspólnego rynku między Londynem a Unią zostaną zastąpione przez zasady Światowej Organizacji Handlu, które nie przystają do ogromnej intensywności wymiany handlowej w UE. Nic więc dziwnego, że obie strony cały czas szukają sposobów uniknięcia takiej sytuacji. Polska jest przekonana, że trzeba zrobić wszystko, by uniknąć brexitu bez umowy. Kryzys ratyfikacyjny to problem Londynu, ale jego konsekwencje są wyzwaniem dla całej Unii.

Na ile realne jest na Wyspach drugie referendum w sprawie brexitu?

W polskim interesie jest, aby Wielka Brytania pozostała w UE, ale wątpię, by rozpisano drugie referendum – zresztą w czwartek po raz kolejny taki wniosek przepadł w głosowaniu. No, chyba że doszłoby do radykalnego pogłębienia kryzysu parlamentarnego wywołanego brexitem. Pamiętajmy jednak, że jego wynik nie musiałby być inny niż w 2016 r. Jest to jednak całkowicie wewnętrzna sprawa Brytyjczyków.

Zakładając, że drugie referendum zostałoby jednak rozpisane i że tym razem Brytyjczycy zagłosowaliby za pozostaniem w UE, oznaczałoby to, że członkiem Unii jest kraj z ogromną grupą eurosceptyków.

Magazyn DGP 15.03.19

Magazyn DGP 15.03.19

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tak, to mogłoby prowokować do bardzo mocnych reakcji tych, którzy chcieli porzucenia UE. Ale, proszę zauważyć, że niezadowolenie z Brukseli nie jest tylko problemem Wielkiej Brytanii. Tę niechęć widać w niemal całej UE – nawet w państwach założycielskich. Jej poziom jest obecnie bezprecedensowo wysoki. To zła wiadomość, bo z naszej perspektywy byłoby lepiej, gdyby Unia wyszła z kryzysu i pozostała stabilnym otoczeniem handlowym i politycznym. Wymaga to poważnej rozmowy o reformie i adaptacji UE do współczesnych warunków politycznych.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie