Wenezuela. Państwo rozkradzione

autor: Joanna Kędzierska15.02.2019, 00:00; Aktualizacja: 15.02.2019, 09:15
– W Wenezueli wojsko działa jak organizacja przestępcza, jednak to nie handel narkotykami przynosi mu największe profity – mówi de Freitas. Podkreśla, że mundurowi czerpią zysk przede wszystkim z kontrabandy benzyny.

– W Wenezueli wojsko działa jak organizacja przestępcza, jednak to nie handel narkotykami przynosi mu największe profity – mówi de Freitas. Podkreśla, że mundurowi czerpią zysk przede wszystkim z kontrabandy benzyny.źródło: ShutterStock

W boliwariańskiej Wenezueli równie powszechna jak ropa jest korupcja. To ona stała się zrębem reżimów Hugo Chaveza i Nicolasa Maduro

G dyby wpisywano do Księgi Rekordów Guinessa państwa z największą korupcją, to z pewnością Wenezuela byłaby na pierwszym miejscu. Wątpię, by jakikolwiek inny kraj był nią tak przeżarty – mówi mi Andres (imię zmienione), który do grudnia 2018 r. pracował w spółce zależnej od PDVSA (Petroleos de Venezuela SA), wielkiego państwowego koncernu naftowego. Prosi o niepodawanie nazwy swojej byłej firmy, bo obawia się, że zostanie rozpoznany. – U nas też cały czas były wałki. PDVSA wysyłało nam zepsuty sprzęt do naprawy, a my wystawialiśmy faktury za lewe remonty – dodaje.

Magazyn okładka 15 lutego

Magazyn okładka 15 lutego

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Była firma Andresa jest w 49 proc. własnością PDVSA, zaś w 51 proc. należy do prywatnego inwestora. Zajmuje się konserwacją sprzętu do wiercenia szybów naftowych, ale – co potwierdza wielu wenezuelskich dziennikarzy – jest też wykorzystywana do robienia przekrętów finansowych, na których bogaci się kierownictwo PDVSA i ludzie prezydenta Nicolasa Maduro. Podobnych firm działających według takiego schematu jest mnóstwo – żadna nie zajmuje się produkcją ropy, wszystkie świadczą usługi na rzecz koncernu. – Szefostwo chciało mnie zmusić do przygotowania fikcyjnego raportu finansowego, który miał być podkładką do wyprowadzenia pieniędzy. Kiedy odmówiłem, szef zagroził mi, że sam zostanę oskarżony o łapówkarstwo. Na szczęście nie mieli dowodów, a potem szybko się zwolniłem – opowiada.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie