statystyki

Matyja: Taśmy Kaczyńskiego będą miały ciąg dalszy, dziś trudny do przewidzenia

autor: Rafał Matyja Politolog08.02.2019, 20:00
W jakim innym kraju, po publikacji takich taśm, polityk mógłby sobie pozwolić na to, by nie zorganizować konferencji prasowej?

W jakim innym kraju, po publikacji takich taśm, polityk mógłby sobie pozwolić na to, by nie zorganizować konferencji prasowej?źródło: ShutterStock

Czekają nas miesiące brutalnej kampanii wyborczej. Publikacja taśm z nagraniami Jarosława Kaczyńskiego podniosła – i tak już wysoką – stawkę jesiennego głosowania do parlamentu. Nawet jeżeli jej wpływ na decyzje wyborców będzie niewielki, to i tak zmieni bieg rywalizacji politycznej, wpływając na zachowania ośrodka decyzyjnego przy ul. Nowogrodzkiej.

Ujawnione przez „Gazetę Wyborczą” taśmy nie są materiałem, który może wstrząsnąć opinią publiczną. Nie dlatego, że zawiera banalne informacje, ale dlatego że niewiele z nich da się wpisać w tabloidowy tytuł czy pasek telewizji informacyjnej.

Co więcej, podział opinii publicznej jest tak głęboki, że w zasadzie osłabia efekt każdej kolejnej afery. Dla jednej strony Jarosław Kaczyński jest czarnym bohaterem ostatnich lat – w jej oczach nie można już tego obrazu pogorszyć. Dla innych – jest bezwzględnie atakowanym przywódcą narodu, a każdy fragment nagrania potwierdza jego niewinność oraz słuszność postępowania.

Ale – co niezwykle istotne – obok osób zainteresowanych polityką i śledzących medialne informacje jest bardzo wielu takich, którzy choć czasami uczestniczą w wyborach, to polityką się nie emocjonują. Są wśród wyborców każdej partii. Reagują wolniej, nie zmieniają zdania dzień po sensacyjnej publikacji. To o nich będzie toczyć się gra. O to, by ich zmobilizować lub zniechęcić. To oni mogą uznać, że PiS nazbierał już zbyt wiele żółtych kartek, by zdobyć ich głos. Te kartki to afera z udziałem prezesa KNF, aresztowanie Bartłomieja M., skandaliczna postawa TVP po zabójstwie Pawła Adamowicza. Ujawnione nagrania dotyczące przedsięwzięcia deweloperskiego prowadzonego lub nadzorowanego przez lidera formacji mogą być po prostu kolejnym sygnałem wzmacniającym wątpliwości mniej zdeterminowanych wyborców PiS.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (8)

  • Kpiarz (2019-02-09 12:03) Zgłoś naruszenie 1210

    A dokąd może zaprowadzić kraj ktoś kto nie ma rodziny i prawa jazdy, ktoś kto od lat nie pracuje, ktoś kto nie ma konta bankowego a wydaje miliony na swoją ochronę, ktoś kto ma jedynie kota i pochował brata z królami na Wawelu......... 😁

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Bert(2019-02-08 22:55) Zgłoś naruszenie 128

    Na placu czerwonym w Moskwie rozdają zegarki ! Ciąg dalszy : nie w Moskwie tylko w Tule, nie zegarki tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2019-02-13 09:32) Zgłoś naruszenie 30

    yaśmy będą się ciągnęły aż do wyborów, o ile wygra totaslna (uchowaj Panie Bożę), bo jak wygra PiS to będa ciągnęły się dalej

    Odpowiedz
  • Warszawiak(2019-02-11 02:11) Zgłoś naruszenie 23

    podobno można rozwiązać umowę dzierżawy wieczystej ze Srebrną, bo właściciele "Srebrnej" dokonali znaczących zmian w budynku, a umowa ma punkt, że w takiej sytuacji może być rozwiązana. Niech wypierpapier sobie gdzieś do Rydzyka, niech im odpali działkę w Toruniu, będą sobie budować co chcą

    Odpowiedz
  • garfield(2019-02-13 20:26) Zgłoś naruszenie 20

    skandal to rządy adamowicza i robienie z niego na siłę świętego

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie