statystyki

Afera Huawei. Szpiegowska sieć wokół nas niezauważalnie zaciska się

autor: Mariusz Janik18.01.2019, 07:00; Aktualizacja: 18.01.2019, 09:22
Szpiegowska sieć wokół nas niezauważalnie zaciska się coraz bardziej, a konfrontacja z poziomu mocarstw, szpiegostwa przemysłowego i podsłuchiwania polityków schodzi na poziom przeciętnych zjadaczy chleba.

Szpiegowska sieć wokół nas niezauważalnie zaciska się coraz bardziej, a konfrontacja z poziomu mocarstw, szpiegostwa przemysłowego i podsłuchiwania polityków schodzi na poziom przeciętnych zjadaczy chleba.źródło: ShutterStock

Oskarżenia stawiane Huawei nie powinny nikogo zaskakiwać. Odkąd życiem i gospodarką zaczęły rządzić nowe technologie, rządy kusi, by wykorzystać ich możliwości do inwigilowania innych krajów i własnych obywateli

S ędziwy Ren Zhengfei nie miał innego wyjścia jak osobista konfrontacja. 74-letni założyciel koncernu Huawei z zagranicznymi dziennikarzami wcześniej spotkał się zaledwie dwa razy w ciągu swojej wieloletniej kariery. Trzeci raz wypadł w tym tygodniu, kiedy na jego zaproszenie do siedziby korporacji w Shenzen przybyła szóstka korespondentów najważniejszych zachodnich redakcji biznesowych, od agencji Bloomberga, przez „Wall Street Journal” po „Financial Times”.

Ren musi dziś ważyć słowa ostrożniej niż kiedykolwiek w życiu. – Kocham swój kraj. Popieram partię komunistyczną. Ale nie zrobiłbym nic, co zaszkodziłoby światu. Władze nigdy nie poprosiły mnie o dzielenie się jakimiś niewłaściwymi informacjami na temat naszych partnerów. Osobiście nigdy też nie ośmieliłbym się zagrozić interesom moich klientów. Ani ja, ani moja firma nie spełniłyby takich żądań. Żaden przepis w Chinach nie narzuca firmom instalowania „tylnych furtek” (backdoor) w produktach – deklarował.

Magazyn DGP z 18 stycznia 2019 r.

Magazyn DGP z 18 stycznia 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne

Takich słów należało się spodziewać. Chiński producent smartfonów (pod tym względem wyprzedził w ubiegłym roku Apple), elektroniki użytkowej i sprzętu telekomunikacyjnego znalazł się na najostrzejszym zakręcie w swojej 32-letniej historii. Przez ostatnich kilka miesięcy kolejne zachodnie rządy odcinały firmę od przetargów na telefonię 5G, ale przełomem było zatrzymanie w Kanadzie córki założyciela firmy – Meng Wanzhou (oraz dyrektora Huawei w Polsce). Ameryka wystąpiła o ekstradycję piastującej stanowisko wiceprezesa menedżerki – i być może to przesądziło o przymilnym tonie wypowiedzi sędziwego Rena.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (5)

  • fgh(2019-01-18 16:22) Zgłoś naruszenie 21

    Kocham swój kraj i tylko go Popieram partię komunistyczną i jestem lojalny. Ale nie zrobiłbym nic, co zaszkodziłoby światu - bo umocnienie chinskiej wladzy jest dobre dla swiata. Władze nigdy nie poprosiły mnie o dzielenie się jakimiś niewłaściwymi informacjami na temat naszych partnerów - co innego klienci partnerow. Osobiście nigdy też nie ośmieliłbym się zagrozić interesom moich klientów - jw. Ani ja, ani moja firma nie spełniłyby takich żądań - znamy swoja funkcje i nie trzeba nas o to prosic. Żaden przepis w Chinach nie narzuca firmom instalowania „tylnych furtek” (backdoor) w produktach - robimy to z wlasnej woli.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2019-01-19 10:10) Zgłoś naruszenie 22

    Jeśli wszystkie informacje , interesujące okupantów , przesyłane są im w/g rozdzielnika na wyprzódki , to dlaczego jedni tylko Chińczycy mają być POkrzywdzeni ???

    Odpowiedz
  • Proszę(2019-01-18 13:52) Zgłoś naruszenie 24

    nie straszyć obywateli. Szpiegostwo było, jest i będzie jak świat światem.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie