statystyki

Chaos i bolączki, czyli co dalej po wyborach w BiH

autor: Natalia Żaba16.10.2018, 07:50; Aktualizacja: 16.10.2018, 07:51
Wybory w BiH nie obyły się bez typowych dla bałkańskich systemów bolączek, jak kupowanie głosów czy przestarzałe spisy uprawnionych do głosowania.

Wybory w BiH nie obyły się bez typowych dla bałkańskich systemów bolączek, jak kupowanie głosów czy przestarzałe spisy uprawnionych do głosowania.źródło: ShutterStock

Tydzień nie wystarczył Centralnej Komisji Wyborczej (CIK) Bośni i Hercegowiny (BiH) na policzenie wszystkich głosów i ogłoszenie oficjalnych wyników wyborów, które miały miejsce 7 października. W niespełna czteromilionowym państwie o jednym z najbardziej skomplikowanych systemów politycznych na świecie obywatele wybierali przedstawicieli spośród 58 partii, 36 koalicji i 34 niezależnych kandydatów.

CIK dalej liczy głosy, ale trzej prezydenci elekci – bo głowa państwa w BiH to urząd kolektywny – reprezentujący Boszniaków Šefik Džaferović, Chorwat Željko Komšić i Serb Milorad Dodik – zdążyli już wyznaczyć kierunki, w jakich będą rozwijać swoje działania w ramach prezydium. A rozwijać je będą raczej na pewno, gdyż wyliczenia na podstawie głosów z 99,5 proc. lokali wyborczych dowodzą, że to właśnie oni mogą się cieszyć wygraną.

Ich sukces nieco przyćmiewa to, że – jak stwierdziła lokalna komórka Amnesty International – kampania wyborcza była najbrudniejsza od lat 90., a „łamanie zasad fair play, nadużycia funduszy publicznych i szerzenie mowy nienawiści stało na bezprecedensowym poziomie”. Milorad Dodik i jego partia zostali nawet ukarani grzywną za szerzenie mowy nienawiści w wysokości 12 tys. wymienialnych marek (26,4 tys. zł).

Wybory w BiH nie obyły się bez typowych dla bałkańskich systemów bolączek, jak kupowanie głosów czy przestarzałe spisy uprawnionych do głosowania. Nierzadko się zdarzało, że figurowali w nich ludzie zmarli. Ale to niejedyny powód, dla którego Zachód zaczyna patrzeć na ten kraj z prawdziwym zaniepokojeniem. Nie jest jasne, czy po wyborach uda się powołać rząd, który poprowadzi Bośnię i Hercegowinę w stronę integracji z państwami Unii Europejskiej i NATO.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie