statystyki

Niezbojkotowani, czyli jaką twarz miał mundial w Rosji

autor: Zbigniew Rokita12.07.2018, 07:40; Aktualizacja: 12.07.2018, 07:52
Na początku 2014 r. Rosjanie zachwycili w Soczi (jak się później okazało: często na wspomagaczach), a po kilku dniach zaatakowali Krym. Według tej upiornej logiki obecny sukces Sbornej powinien skłonić Estończyków, Białorusinów czy Łotyszy, aby mieli się na baczności.

Na początku 2014 r. Rosjanie zachwycili w Soczi (jak się później okazało: często na wspomagaczach), a po kilku dniach zaatakowali Krym. Według tej upiornej logiki obecny sukces Sbornej powinien skłonić Estończyków, Białorusinów czy Łotyszy, aby mieli się na baczności.źródło: ShutterStock

Czy była to twarz 99,6 proc. obywateli Islandii, którzy przed telewizorami oglądali mecz swojej reprezentacji z Argentyną (pozostałe 0,4 proc. zapewne było w Rosji)? A może meksykańskich kibiców, którzy podskoczyli z radości po zwycięskim golu w meczu z Niemcami tak żywiołowo, że w ich stolicy zarejestrowano dwa wstrząsy sejsmiczne? A może twarze przestępców? Mundial to przemoc domowa, której wskaźnik według badań Uniwersytetu w Lancaster rośnie w Anglii o średnio 38 proc. po porażkach Anglików na kolejnych mistrzostwach (choć wskaźnik rośnie też po zwycięstwach: o 26 proc.).

Dla mnie ciekawe jest natomiast to, co mundial mówi o Kremlu i o tak zwanym Zachodzie. Putin odniósł wielki sukces, większy, niż się spodziewałem. Rosja triumfowała nie tylko jako organizator, ale również jako drużyna. U wielu Rosjan wzmocniło się poczucie, że ich przywódca jest wszechmogący oraz że ich kraj nie jest izolowany. Społeczeństwo się zjednoczyło, niemal wszyscy zaczęli mówić „my”: „my wygraliśmy”, „my jesteśmy wielcy”. Wypowiadali to samo „my”, które propaganda suflowała w przypadku Krymu czy walki z Zachodem. Jestem przekonany, że umocnienie poczucia wspólnoty było głównym celem Putina. Osiągnął go. Rosjanie stanęli w jednym szeregu. Mało kto w Rosji bojkotował mundial. Nawet lider opozycji Aleksiej Nawalny tego nie zrobił. Zamiast tego relacjonował swoje wieczory przed telewizorem, twittując na przykład: „Z nerwów zjadłem już dwie paczki czipsów. Idę po następną”.

Mistrzostw Rosji nie odebrano – choć powinna była je stracić już przed czterema laty, a w następnych latach argumentów tylko przybywało (nie tylko politycznych, ale i sportowych). Żaden spośród 31 krajów nie zdecydował się też na bojkot sportowy (co akurat uważam za słuszne). Z kolei bojkot polityczny nie przyniósł szczególnych rezultatów. Raptem kilka państw oficjalnie zdecydowało się na taki krok: w tym Wielka Brytania i Polska (a gdyby nie sprawa Skripalów, to większość z nich nie sięgnęłaby zapewne i po niego). Szereg czołowych polityków przyjechało na mecze (w tym kilku przywódców krajów unijnych, jak Emmanuel Macron, a także sekretarz generalny ONZ); Angela Merkel nie wykluczyła przyjazdu, ale plany pokrzyżowała jej kompromitacja Die Mannschaft. I co z tego, że na ceremonii otwarcia zjawiła się jedynie garstka polityków, na ogół z krajów niedemokratycznych. Dowiedziała się o tym niemal równie mała grupka zainteresowanych, a piłkarskie emocje szybko odwróciły uwagę i od tego faktu. Poza tym temperatura dyskusji o bojkocie politycznym mundialu była niska i przypominała mniej więcej dyskusję wokół podobnego bojkotu Euro 2012 na Ukrainie – a jednak reżimów Putina i Janukowycza porównać się nie da. Lista grzechów Putina jest znana. Zastanawiam się, co musiałby Kreml jeszcze uczynić, aby FIFA odebrała mu mundial lub aby chociaż czołowi zachodni politycy nie przyjechali na niego? Rozumiem, że aneksja Krymu to za mało, aby na przykład Emmanuel Macron bojkotował mundial, ale czy aneksja Podlasia lub Lubelszczyzny byłaby wystarczająca?


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (8)

  • Русский(2018-07-12 17:22) Zgłoś naruszenie 162

    Autor russophobe , a ja jak rosyjski pluć mu w twarz

    Odpowiedz
  • Павел(2018-07-12 19:53) Zgłoś naruszenie 121

    Автор ищет дешевой популярности.

    Odpowiedz
  • Виктор Птица(2018-07-13 02:48) Zgłoś naruszenie 71

    странно это когда поляк готов орать Слава Украине а еврей потдерживать нацистов

    Odpowiedz
  • Pepela(2018-07-13 09:57) Zgłoś naruszenie 41

    A dlaczego rosyjskie czołgi wkroczyły do Gruzji autor nie wie?

    Odpowiedz
  • Владимир Владимирович(2018-07-13 03:36) Zgłoś naruszenie 31

    Враньё через слово

    Odpowiedz
  • turpin(2018-07-12 09:32) Zgłoś naruszenie 30

    >> Rosja triumfowała nie tylko jako organizator, ale również jako drużyna. << Owszem. Triumfowała. Ale cztery najlepsze drużyny to NATO :)

    Odpowiedz
  • Честный Челябинец(2018-07-13 09:38) Zgłoś naruszenie 30

    Ну ведь стыдно должно быть, за такую подачу материала....Ну что же автор не сказал ни слова, о том что предшествовало вторжению в Грузию? Что же замалчивание тот факт, что Грузины устроили геноцид южной Осетии, что напали на миротворцев, в день открытия Олимпийских игр. Позор вам автор! И русских ещё обвиняют однобокой пропаганде! Позор Вам! Что не слово - обман и исковерканные и перевёрнутые факты.

    Odpowiedz
  • alex(2018-07-13 06:33) Zgłoś naruszenie 00

    Что значит "бомбит пукан" - почитайте статью :-)))))))))))))))))0

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie