statystyki

Polak Węgier dwa bratanki. Tak jak Węgier i Kolumbijczyk

autor: jj, Dominik H&#23315.05.2018, 07:21; Aktualizacja: 15.05.2018, 07:45
Oba kraje deklarują przyjaźń

Oba kraje deklarują przyjaźńźródło: PAP
autor zdjęcia: Zoltan Mathe

Premier Orbán nie szczędzi ciepłych słów pod naszym adresem. Pytanie, na ile szczere są jego deklaracje. Bo niedawno o równie silnych więziach, jakie rzekomo łączą go z Warszawą zapewniał... prezydenta Kolumbii

Viktor Orbán złożył wczoraj oficjalną wizytę w Polsce. Wcześniej, w weekend, gościł w Słowenii na konwencji wyborczej Partii Demokratycznej, na której udzielił poparcia ubiegającemu się o fotel premiera Janezowi Janšie. Zorientowana na eksport do Rosji Lublana podobnie jak Budapeszt w Międzymorzu i nowej Unii zajmuje stanowisko „rozumiejące” politykę Kremla.

Wizyta Orbána w Warszawie odbędzie kilka dni po objęciu przez niego po raz trzeci urzędu premiera. Wpisuje się też w nowy program, który lider węgierskiej prawicy ogłosił w czasie exposé, a który określono mianem planu 12-letniego (zgodnie z nim Orbán ma rządzić Węgrami nieprzerwanie przez kolejnych 12 lat, aż do 2030 r.).

Program jest ucieleśnieniem marzeń o powrocie do potęgi Węgier, w którym dominują one w południowej części Europy Środkowej. W tym scenariuszu Polska miałaby być potęgą na północy. Jak się okazuje, sen o węgierskiej potędze nie dość, że nie minął, to staje się popularny wśród części elit politycznych.

W węgierskiej ustawie zasadniczej, przyjętej w 2011 r., w preambule wpisano: „Wierzymy, że nasze dzieci i wnuki swym talentem, swą wytrwałością i siłą ducha znów uczynią Węgry wielkimi”. W tłumaczeniu na angielski „make Hungary great again” to główne hasło najbliższych lat. Tym bardziej że za dwa lata przypadnie setna rocznica podpisania traktatu z Trianon, który dla Węgrów oznaczał koniec dawnej potęgi.

Jednym z punktów programu Orbána była deklaracja, zgodnie z którą Węgry będą rozbudowywały strategiczny sojusz z Polską, aby nadawać ton Europie Środkowo-Wschodniej. Wiele punktów agendy polsko-węgierskiej wygląda na całkowicie zbieżne, ale nie do końca tak jest.


Pozostało 53% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • kicha(2018-05-15 17:24) Zgłoś naruszenie 52

    Tytuł bardzo niemądry. Stosunki polsko węgierskie są bardzo dobre od czasów Piastowskich a złe nie były nigdy. Jedyny nasz sąsiad (tak graniczyliśmy z Węgrami, gdyż Słowacja należała do Węgier) z którym nigdy nie toczyliśmy wojny a wprost przeciwnie, często my wspieraliśmy ich a oni nas. Że miłe słowa mówił Orban także innym przywódcom - tak się mówi w polityce. Nie juźcie, nie skłócajcie, dość już klótni.

    Odpowiedz
  • Bert(2018-05-15 20:09) Zgłoś naruszenie 21

    W DGP pewnie nie odróżniają Kolumbii od Kolumbiny (dziewczyny Arlekina). Ale dobrze jest buraki, dywersję psychologiczną - tak trzymać !

    Odpowiedz
  • afonso perezo(2018-05-15 08:58) Zgłoś naruszenie 13

    chyba w filmie ck desertezy... ehh te filmy niektórym myli się historia z filmami

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie