Jesteśmy otwarci na kolejne spotkanie zespołów ds. dialogu prawno-historycznego Polski i Izraela; zapraszamy także do Polski - powiedział w środę w Polskim Radiu 24 wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma. Dodał, że ws. kolejnego spotkania trwają ustalenia dyplomatyczne.

W czwartek w Jerozolimie ponad cztery godziny trwało spotkanie zespołów ds. dialogu prawno-historycznego Polski i Izraela. Było to pierwsze spotkanie zespołów powołanych z inicjatywy premierów Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu, związanej z nowelizacją ustawy o IPN i wywołanym nią zaniepokojeniem.

Zdaniem wiceprezesa IPN, który uczestniczył w tych rozmowach, spotkanie zespołów w Izraelu było przyjazne, "chociaż bez wielkiego entuzjazmu ze strony izraelskiej".

"Jest bardzo duża niewiedza w Izraelu na temat tego, co się w Polsce dzieje, albo nawet dezinformacja" - ocenił Szpytma. Jak wskazał, strona polska udała się do Jerozolimy, aby wyjaśnić nieścisłości, ale także pokazać, że nowe przepisy - jak mówił - "nie godzą w pamięć o Holokauście" ani "w pamięć ocalonych z Holokaustu".

Zdaniem Szpytmy spotkanie zespołów to "drobny kroczek w dobrym kierunku". "W rzeczywistości dużo więcej nas łączy niż dzieli. Jednak przez ten długi czas i też przy okazji tej ustawy narosło bardzo dużo różnych nieprawdziwych wiadomości, które są dystrybuowane w Izraelu" - ocenił.

Wiceprezes IPN podkreślił, że strona polska jest otwarta na kolejne spotkania z Izraelem. "Tutaj zapraszamy do także do Polski" - dodał. Szpytma wskazał, że obecnie trwają ustalenia dyplomatyczne ws. kolejnego spotkania.

"Ostatecznie nie zostało nic postanowione co do takiej wizyty. Ale mam nadzieję, że ona się odbędzie, bo ja uważam, że jest potrzeba" - powiedział. Według historyka, "im więcej będziemy ze sobą rozmawiać, tym mniej będzie kontrowersji".

Nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez Trzecią Rzeszę lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub więzienia do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Nowelizacja wywołała zaniepokojenie w Izraelu, USA, na Ukrainie i w Kanadzie.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 6 lutego, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Nowelizacja weszła w życie w czwartek.