Powiązania te znalazły się w centrum uwagi po obaleniu przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro przez wojska amerykańskie 3 stycznia. Dzień później sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że południowoamerykański kraj „nie może już dogadzać Hezbollahowi i Iranowi na naszej półkuli”. Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar określał Wenezuelę jako „węzeł sieci” powiązań Hezbollahu z organizacjami przestępczymi w Ameryce Południowej. O wpływach libańskiej organizacji w Wenezueli mówiła też przywódczyni tamtejszej opozycji Maria Corina Machado.

Maduro został schwytany przez amerykańskich komandosów i wywieziony do Nowego Jorku, gdzie postawiono mu szereg zarzutów, w tym „zmowy narkoterrorystycznej”. W akcie oskarżenia nie wymieniono Iranu ani Hezbollahu, ale Waszyngton oskarżał wcześniej urzędników reżimu o współpracę z Teheranem. W grudniu, kilka dni przed obaleniem Maduro, amerykańskie władze nałożyły sankcje na szereg podmiotów za udział w sprzedaży irańskich dronów bojowych do Wenezueli oraz montaż tego rodzaju broni w tym kraju.

Strażnicy Rewolucji Islamskiej działali w Wenezueli

Argentyński portal Infobae ujawnił natomiast, że w Wenezueli działały struktury elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds, będącej siłami ekspedycyjnymi Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, odpowiedzialnymi za walkę hybrydową i operacje wywiadowcze.

Iran utrzymywał formalne relacje z Wenezuelą już przed rewolucją islamską z 1979 roku. Współpraca zaczęła się pogłębiać, gdy w 1999 roku władzę w Caracas objął socjalistyczny prezydent Hugo Chavez. Kraje łączył sprzeciw wobec dominacji USA, a także sankcje gospodarcze nakładane na nie przez Waszyngton i jego sojuszników. Od początku prezydentury Chaveza do jego śmierci w 2013 roku oba kraje podpisały około 300 porozumień w różnych dziedzinach, od budowy mieszkań dla ubogich po fabryki cementu i samochodów; łączna suma inwestycji i pożyczek Iranu dla Wenezueli sięgnęła 15 mld dolarów – wynika z analizy think tanku Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).

W 2007 roku Maduro, wówczas minister spraw zagranicznych w rządzie Chaveza, odwiedził Damaszek, by spotkać się z ówczesnym prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem. Potajemnie spotkał się wtedy również z wysokiej rangi dowódcą Hezbollahu – ujawnił w tym tygodniu dziennik „Financial Times”, powołując się na trzy anonimowe źródła. „FT” nie podał, czego dotyczyła ich rozmowa, ale wiele wskazuje na to, że potajemna współpraca Wenezueli z libańskim ugrupowaniem kwitła dalej po 2013 roku, gdy Maduro przejął władzę w Caracas. „Hezbollah i jego poplecznicy używali Wenezueli jako strategicznego hubu na półkuli zachodniej. Kraj ten służył za schronienie pozwalające Hezbollahowi unikać sankcji, ośrodek operacji i prania pieniędzy oraz bazę jego międzynarodowej sieci przestępczej i przemytniczej” – ocenił ekspert think tanku Atlantic Council Joze Pelayo.

Wenezuela dawała Hezbollahowi paszporty i logistykę

Amerykańska agencja antynarkotykowa DEA ustaliła, że władze Wenezueli wydawały paszporty członkom Hezbollahu, a państwowe wenezuelskie linie lotnicze Conviasa zapewniały tej grupie wsparcie logistyczne. Według źródeł „FT” Hezbollah opierał się na powiązaniach klanowych w libańskiej diasporze w Wenezueli, jednej z największych w Ameryce Łacińskiej. Grupa działała na obszarach z dużym udziałem ludności pochodzenia libańskiego, w tym na wyspie Margarita. Izraelski dziennik „Jerusalem Post” ocenił obalenie Maduro jako kolejny cios zadany Iranowi na arenie międzynarodowej, po osłabieniu Hamasu w Strefie Gazy, Hezbollahu w Libanie, rebeliantów Huti w Jemenie oraz po upadku reżimu Asada w Syrii.

Wśród komentatorów pojawiają się jednak opinie, że samo usunięcie Maduro nie odmieni sytuacji, jeśli władzę w Caracas utrzymają jego stronnicy. – Reżim trwa. System trwa. Ten sam, który najwyraźniej kolaborował z Hezbollahem – powiedział „FT” były urzędnik ds. walki z terroryzmem z Federalnego Biura Śledczego (FBI) i ministerstwa finansów Matthew Levitt. Pelayo zwrócił natomiast uwagę, że schwytany przez USA Maduro, a być może również wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez, która przejęła obowiązki szefa państwa, mogą przekazać Amerykanom kluczowe informacje na temat sieci powiązań Hezbollahu w kraju.