Szymon Hołownia rozstał się z fotelem marszałka Sejmu i na tę chwilę ze znaczącą rolą w polityce. Mimo spekulacji dotyczących jego przyszłej kariery międzynarodowej, wiele wskazuje na to, że polityk nie obejmie ani funkcji komisarza ONZ ds. uchodźców, ani ambasadora w USA. – Za granicą Szymon nic nie dostanie. Nie wiem, po co rozpuszczał te plotki – mówi bliski znajomy lidera Polski 2050.

Bez szans na stanowisko zagraniczne

Rzeczywiście szanse na obie funkcje były minimalne. Choć niektórzy poważnie potraktowali informację, że Szymon Hołownia mógłby zostać komisarzem ds. uchodźców przy ONZ. Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet, pytany, czy poparłby kandydaturę tego polityka, odparł: „Od tego jest prezydent Polski, aby wspierać polskich kandydatów w ONZ”.

Szef MSZ Radosław Sikorski wysoko ocenił kompetencje Hołowni do tej roli, a ministerstwo miało nawet sfinansować kampanię marszałka na tę prestiżową funkcję. Jednakże te zabiegi MSZ niewiele pomogą Szymonowi Hołowni. Jedyne, na co może liczyć marszałek Sejmu, to posada w kraju – stanowisko wicemarszałka Sejmu.

Koniec kariery

Powraca wciąż pytanie: dlaczego ta błyskotliwa kariera polityczna tak szybko się kończy? Powodów jest kilka, główny dotyczy samej osobowości bohatera. – Szymon jest słaby psychicznie. Nie nadaje się do twardej polityki – mówi znajomy marszałka Sejmu.

Nasz inny rozmówca twierdzi, że polityk nie stworzył z Polski 2050 partii o silnych strukturach. – Partii Hołowni praktycznie nie ma w regionach – mówi. Jego zdaniem marszałek nie nadaje się do pracy partyjnej i dlatego zadeklarował, że nie będzie ubiegał się ponownie o stanowisko przewodniczącego ugrupowania. – Gdyby dziś Hołownia miał silną partię, to rezygnacja z fotela marszałka nie byłaby dla niego końcem w polityce – mówi jego znajomy.

Brak umiejętności zarządzania partią przełożył się na kilka błędów, które Szymon Hołownia popełnił w ostatnich latach. To chociażby niewystawienie kandydata w wyborach na prezydenta Warszawy w 2024 r. Kolejnym błędem było opieranie całej swojej kariery na wyborach prezydenckich. Czarę goryczy przelało ujawnienie spotkania marszałka Sejmu z Jarosławem Kaczyńskim, które odbyło się latem 2025 r. u Adama Bielana. Wiadomość o kolacji Szymona Hołowni z prezesem PiS zaszkodziła wizerunkowi polityka z koalicji rządowej na tyle, że pod koniec lipca zaliczył tąpnięcie w sondażach zaufania u wyborców. To rozpoczęło szerszy kryzys, który może być już nie do zatrzymania i zakończy jego karierę polityczną. ©℗ A4