statystyki

Sztabińska: Siła rodzi się z przymusu, ale umiera z wolności

autor: Jadwiga Sztabińska03.03.2017, 07:57; Aktualizacja: 03.03.2017, 08:53
konferencje - rising stars - Jadwiga Sztabińska

Jadwiga Sztabińska, publicystkaźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Są nawoływania. Bywają demonstracje. Ale nie ma w nich mocy. Bo to jedynie bitwy o swoje. A nie walka o nasze wspólne. Nie ma w Polakach takiego przymusu, by wspólnie stanąć do batalii o wolność.

Nie ma w Polakach takiego przymusu, by wspólnie stanąć do batalii o wolność. Nie ma, choć opozycja grzmi o łamaniu prawa, deptaniu konstytucji, demolowaniu demokracji, demontażu państwa prawa. Nie ma, choć to samo mówią obywatele niezadowoleni ze sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma, bo zwolennicy tego ugrupowania nie odbierają zachodzących zmian jako zagrożenia, wręcz przeciwnie. A tymczasem wolności jest coraz mniej i mniej. Choć wciąż na tyle dużo, by nie popchnąć nas do zrywu na miarę tych sprzed 1989 r. Jeszcze nie dotarliśmy do dna.

Gdzie jest dno

Wolność dla każdego ma inną treść. Najprościej rzecz ujmując, jest to brak jakiejkolwiek presji przy podejmowaniu decyzji i dokonywaniu wyborów. W tym duchu zostały ułożone nasze wolności konstytucyjne. Jest ich naprawdę dużo: ekonomiczna, socjalna, kulturalna, polityczna i osobiste – światopoglądowa, religijna, ochrony życia, nienaruszalności mieszkania, słowa itd. Na tyle dużo, że nam umykają z pola widzenia. Albo też tak się do ich mnogości przyzwyczailiśmy, że na co dzień zwyczajnie ich nie dostrzegamy. Bo traktujemy je jako wartość fundamentalną, która została dana raz na zawsze. Ba! Nie dopuszczamy do siebie myśli, że może ich nie być. Nie zauważamy więc, że się kurczą.

Mogę się założyć o każde pieniądze, że nikt – poza konstytucjonalistami i paroma zapaleńcami – nie umie wymienić wszystkich wolności, które zawiera rozdział II Konstytucji RP z 1997 r. Ja też nie. I nie o to chodzi, żeby je z pamięci cytować. Ale żeby wiedzieć, że zostały nam one zagwarantowane i nikt ich zabierać nam nie chce. I zauważać, gdy którakolwiek z nich znika. Żeby o nie wtedy walczyć. I żeby szanować granice. Każda bowiem wolność ma swoje ograniczenia: w sensie normatywnym – nie powinniśmy ich naruszać, w sensie faktycznym – nie możemy ich przekraczać.

Dla liberałów próg to wolność drugiego człowieka, dla konserwatystów – własna tożsamość i przynależność do wspólnoty: rodziny, Kościoła, narodu. W tym kontekście nie dziwi tytuł Człowieka Wolności 2016 r. dla Jarosława Kaczyńskiego przyznany przez tygodnik „wSieci”. To czasopismo reprezentuje bowiem konserwatywny światopogląd i dla niego prezes PiS w ubiegłym roku szczególnie zasłużył się „w dziele troski o niezależną i wolną Polskę”. Nie dziwi też zdumienie osób o liberalnych poglądach, dla których działania szefa rządzącego ugrupowania w 2016 r. oznaczały dokładnie coś odwrotnego: marsz ku zniewoleniu.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-03-03 13:04) Zgłoś naruszenie 30

    Droga pani, po co wypisywać puste frazesy? Gdyby w roku 1989 było w sklepach nieco więcej przysłowiowej szynki i chleba zamiast rosnącej produkcji czołgów i lokomotyw, to nie było by żadnego zrywu. Paradoksalnie sytuacja z 2015 roku przypominała nieco tamtą, bo szynka i chleb niby były, ale nie dla wszystkich. Brutalna prawda jest taka, że o wolności najlepiej się myśli z pełnym brzuchem. Z pustym można robić tylko rewolucję.

    Odpowiedz
  • Dobrze zarabiający Nauczyciel(2017-03-04 16:57) Zgłoś naruszenie 00

    Można się pogniewać na demokrację,pisać tego typu przepraszam ale farmazony.Demokracja istnieje gdy większość posiada mniej więcej to samo.Dano kartkę wyborczą panom,wyzwoleńcom i niewolnikom(piszę tu o statusie ekonomicznym)Wielkie zdziwienie zapanowało w świecie panów,niewolnicy wybrali innych panów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie