zaloguj się do e-DGP
statystyki

Władysław Bartoszewski kończy 90 lat: "Jest pan bezcennym dobrem narodowym"

skomentuj

Prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk, którzy w niedzielę uczestniczyli w jubileuszu 90-tych urodzin Władysława Bartoszewskiego, podkreślali zgodnie, że jest on drogowskazem; kompasem, który pokazuje, gdzie jest słuszna strona.

Publikacja: 19 lutego 2012, 11:48 Aktualizacja: 19 lutego 2012, 14:47

Prof. Władysław Bartoszewski przyjmuje życzenia od Donalda Tuska.

źródło: PAP
autor: Bartłomiej Zborowski
Prof. Władysław Bartoszewski przyjmuje życzenia od Donalda Tuska.

W uroczystości na Zamku Królewskim wzięli także udział marszałkowie Sejmu i Senatu: Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz, ministrowie rządu Tuska i prezydenckiej kancelarii, posłowie, duchowni, ludzie świata kultury, w tym m.in. kompozytor Krzysztof Penderecki i reżyser Andrzej Wajda.

"Moja recepta na życie jest receptą umiarkowanego realisty-optymisty, lubię życie i lubię ludzi" - mówił w swoim wystąpieniu sam jubilat.

Bronisław Komorowski podkreślał, że nie ma drugiego człowieka, który miałby taki bogaty, piękny życiorys jak Bartoszewski.

"Szanowny Jubilacie, panie ministrze, Władku kochany" - takimi słowami prezydent zwrócił się do Bartoszewskiego.

"Twój wybitny przyjaciel Jan Nowak-Jeziorański powiedział, że nie zna drugiego takiego człowieka, który miałby taki bogaty i piękny życiorys. Życiorysu nie dostaje się, nie kupuje się w sklepie, trzeba go samemu wykuć, wyrąbać idąc przez niełatwą rzeczywistość" - mówił prezydent. Dodał, że wszyscy z czystym sumieniem i głębokim przekonaniem mogą te słowa powtórzyć.

Jak zaznaczył, Bartoszewski zawsze w życiu kierował się "niesłychanie silną busolą, kompasem, który pokazuje, gdzie jest słuszna sprawa, słuszna strona". "Nie wszystkim się to udawało. Tobie Władku udało się przez tyle, tyle lat stawać po stronie słusznej sprawy" - podkreślił Komorowski.

Jak mówił, ludzie pokolenia Solidarności, którzy dzisiaj sprawują odpowiedzialność za polskie państwo, starali się korzystać z tej samej busoli co Bartoszewski i stawać po słusznej stronie. "Będziemy starali się, ale Władku prosimy - troszkę wolniej, bo możemy nie nadążyć" - zażartował.

Prezydent życzył jubilatowi "Plurimos Annos". Wręczył Bartoszewskiemu medal z jego wizerunkiem i napisem: "Temu, który odważył się być niepokorny".

Jest pan bezcennym dobrem nie tylko narodowym, ale też bezcennym dobrem w życiu wielu z nas - w ten sposób do Bartoszewskiego zwrócił się w niedzielę premier Donald Tusk.

Jak zaznaczył, na tle takiej biografii jak Bartoszewskiego, wszystkie słowa wypadają blado. Premier mówił, że część z obecnych na sali wchodzi w wiek, kiedy traci się naturalne drogowskazy, takie jak dziadkowie, czy rodzice. "Ale my jesteśmy (...) szczęściarzami, bo mamy pana" - powiedział.

"W ostatnich latach (...) traktowaliśmy pana niezmiennie jak bardzo serdeczny i wyjątkowy drogowskaz w życiu i pracy" - mówił premier. Zaznaczył, że tak samo jubilata traktuje młodsze pokolenie. Przytoczył ocenę swoich dzieci, że Bartoszewskiemu "wszyscy wierzą bez zastrzeżeń".

"Droga pani Zofio, panie Władysławie, my wszyscy was po prostu bardzo kochamy" - skończył premier Tusk, zwracając się do małżeństwa Bartoszewskich.

Bartoszewski: lubię życie i ludzi takimi, jacy są

Moja recepta na życie jest receptą umiarkowanego realisty-optymisty, lubię życie i lubię ludzi, lubię ludzi takimi, jakimi są - mówił w swoim wystąpieniu sam Bartoszewski. Podkreślił także, że bardzo lubi młodych ludzi, bo oni są przyszłością.

Jubilat mówił o ciągłości pokoleń między tymi, którzy są przyszłością, a tymi, którzy są przeszłością. "Oby z tego łańcucha pokoleń wyciągać dobre doświadczenia z poprzedniego ogniwa oraz starać się zrozumieć przyczyny złych, błędnych działań i omijać je" - apelował.

Bartoszewski przypomniał, że pierwszą książką jaką wydał w III Rzeczpospolitej była publikacja zatytułowana "Warto być przyzwoitym" (taki też tytuł nadano niedzielnej uroczystości na Zamku Królewskim). "Myślę, że po kilkudziesięciu latach nie zmieniłem zdania i sądzę, że nie zdążę już go zmienić na tym świecie, że trzeba odróżniać pojęcia wartości i opłacalności. Na pewno warto być przyzwoitym, a czy to się dorywczo opłaca, to już zupełnie inna sprawa" - powiedział.

Odnosząc się do swoich innych tekstów podkreślił, że niczego co napisał nie żałuje. "Do największych radości mojego życia publicznego, ale i osobistego zaliczam, że - chcę to tutaj wyznać z perspektywy napisania ponad 2 tys. tekstów drukowanych, mniejszych i większych oraz 40 książek - nie żałuję ani jednego słowa od strony niewierności czy rozmijania się z wartościami" - zaznaczył.

Bartoszewski podziękował za wszystkie słowa, które pod jego adresem padły podczas uroczystości.

Życzenia od Merkel, Sarkozy'ego i Peresa

Marszałek Senatu w swoim wystąpieniu gratulował Bartoszewskiemu uczciwości i niezłomności. "Człowiek tylko uczciwy mógł siedzieć spokojnie w kącie, ale człowiek uczciwy i niezłomny siedział we Wronkach" - mówił Borusewicz.

Podczas uroczystości odczytano fragmenty listów gratulacyjnych dla jubilata od prezydentów Francji, Austrii i Izraela, a także kanclerz Niemiec. "Wzór dla młodych Europejczyków; człowiek honoru, uosabiający gotowość do pojednania" - tak napisali o Bartoszewskim przywódcy. Życzenia w telegramie gratulacyjnym przekazał też jubilatowi papież Benedykt XVI.

Dyrektor Muzeum Auschwitz dr Piotr Cywiński wręczył Bartoszewskiemu przyznaną mu 27 stycznia, czyli w rocznicę wyzwolenia obozu, nagrodę Światło Pamięci. Wyróżnienie to uhonorowanie wybitnego wkładu w edukację o Auschwitz i Zagładzie. Bartoszewski jest jej pierwszym laureatem nagrody.

Cywiński odstąpił od uzasadnienia nadania nagrody jubilatowi, bo - jak powiedział - uzasadnienie to "ogarnia całość życia profesora".

Podczas trwającej półtorej godziny uroczystości wystąpiła Aga Zaryan. "Sto lat" w zmienionej na "dwieście lat" wersji zaintonował piosenkarz Sebastian Karpiel-Bułecka

Komentarze: 29

  • 1: ada z IP: 79.191.187.* (2012-02-19 14:36)

    Śmieszne!!! Inni więcej zasłużyli. Jego język nienawiści , nie znoszę go. Promocja PO. Nie dbał o interes Polaków. Po maturze zostać profesorem to sztuka.

  • 2: Malgorzata z IP: 89.74.229.* (2012-02-19 14:40)

    Bez przesaddy , ohydny typ , warto byloby sie z nim rozliczyc za jego skandaliczne slowa . Niech tusk nie wypowiada sie w moim imieniu , oceniam typa zle !

  • 3: zniesmaczony PO z IP: 89.72.213.* (2012-02-19 14:42)

    Pytania do Bartoszewskiego
    - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?
    - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?
    - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?
    - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?
    - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum?
    - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?
    - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

  • 4: krzysztof41 z IP: 81.190.238.* (2012-02-19 14:47)

    Powinni kundlowi pozwolić skoczyć z wieży zamku na bandzi. To byłby dopiero widok prawda!!

  • 5: dawid' z IP: 46.113.143.* (2012-02-19 14:51)

    zgadzam się w 100 procetach'dawid

  • 6: krzysztof41 z IP: 81.190.238.* (2012-02-19 14:53)

    Jaki jest interes Bronka żeby tak promować pseudo profesora a zwyklego kundla. Dlaczego platformersi to robią? Ta szmecowata ekipa upadnie jeszcze w tym roku

  • 7: MATURZYSTA z IP: 89.161.19.* (2012-02-19 14:56)

    JUBILACIE PROSZE Z TYCH ZARZUTOW WYTLUMACZYC SIE W INNYM PRZYPADKU UZNAM ZE TO JEST PRAWDAMA

  • 8: Krzysztof41 z IP: 81.190.238.* (2012-02-19 15:02)

    Cekawe dlaczego Donek jak i Bronek dzsiaj na Zamku Królewskim tak promują tego nieprofesora przecież my wiemy że to jest zwykły kundwl!

  • 9: zura' z IP: 46.113.143.* (2012-02-19 15:08)

    zgadzam sie'

  • 10: Krogulec z IP: 83.21.62.* (2012-02-19 15:08)

    90 lat...i chwatit!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter