zaloguj się do e-DGP
statystyki

Donald Tusk: nie można zostawić Europy Paryżowi i Berlinowi

skomentuj

Premier Donald Tusk powiedział włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera", że nie można pozostawiać sterów Europy Paryżowi i Berlinowi. W opublikowanym w czwartek wywiadzie położył nacisk na znaczenie zacieśnienia współpracy Polski i Włoch.

Publikacja: 19 stycznia 2012, 06:29 Aktualizacja: 19 stycznia 2012, 08:09

Premier Donald Tusk

źródło: newspix.pl
autor: KRZYSZTOF BURSKI
Premier Donald Tusk

W wywiadzie, który ukazał się w dniu spotkania z premierem Włoch Mario Montim, Donald Tusk zapytany o to, czy widzi zagrożenie w osi francusko- niemieckiej w Unii, odpowiedział: "To, że kanclerz (Niemiec Angela) Merkel i prezydent (Francji Nicolas) Sarkozy przejęli ster, jest już jasne. To jednak nie powinno przekładać się na trwały monopol polityczny; nie można pozostawić Europy dwóm stolicom".

"Aktywności Paryża i Berlina nie należy krytykować - to my powinniśmy być bardziej obecni i nie pozostawiać im inicjatywy. To nie są zawody, nie jest konieczna żadna forma konkurencji, rządy powinny porzucić logikę dążenia do sojuszy dla ochrony własnych interesów. W takim duchu chcemy wylansować na nowo integrację polityczną" - wyjaśnił.

Tusk podkreślił, że mówiąc "my" ma na myśli także Włochy.

"To jeden z krajów założycielskich Unii, mający tradycję spójnie proeuropejską, której najlepszym wyrazem jest dzisiaj Mario Monti" - stwierdził premier. Jego zdaniem, historyczna przyjaźń między Polską a Włochami wyraża się obecnie w pełnej zbieżności w takich kwestiach, jak: rozszerzenie UE, wspólny rynek, wzmocnienie ekonomicznego zarządzania, zapora dla obrony euro.

"Wierzymy w potencjał stosunków dwustronnych, a zwłaszcza w harmonię z Włochami" - dodał Tusk.

Mówiąc zaś o roli Polski w debacie na temat rozwiązywania kryzysu w strefie euro oświadczył: "Zależy nam na tym, żeby nie powstawały ekskluzywne kluby. Nowy pakt fiskalny nie jest jeszcze zdefiniowany w szczegółach, pokładamy nadzieję w otwartej formule, która umożliwi krajom zainteresowanym wejściem do strefy euro udział w spotkaniach eurolandu, bez prawa głosu w sprawie poszczególnych dokumentów, ale z możliwością przyczynienia się do zmian".

Szef polskiego rządu zaznaczył: "Na tych spotkaniach obecny jest szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego; obecnie na jego czele stoi Francuzka Christine Lagarde, ale w przyszłości stanowisko to może zajmować Amerykanin albo Chińczyk. Nie ma powodu, by wykluczać innych Europejczyków".

"Chcemy być poważnym partnerem o zdrowej gospodarce" - zadeklarował Tusk.

Poproszony o ocenę postawy Niemiec wobec kryzysu, odparł: "Wszyscy , przede wszystkim wielkie kraje, muszą mieć odwagę wzięcia na siebie odpowiedzialności za przyszłość całej Unii. Uważamy, że współodpowiedzialność Niemiec powinna odpowiadać ich roli gospodarczej".

W opinii Donalda Tuska, w Europie "deficyt woli politycznej w walce z kryzysem jest ewidentny".

"Odnosi się wrażenie, że za bardzo wierzy się w siłę nowych narzędzi. Możemy wykorzystać normy, które już mamy" - wskazał.

Premier wyraził opinię, że najnowsze inicjatywy Europejskiego Banku Centralnego kierowanego przez Mario Draghiego pokazują, że "istniejące mechanizmy - pod warunkiem, że dobrze wykorzystane - są bardziej skuteczne od deklaracji zasad".

Tusk pytany o to, czy przyjęcie euro pozostaje celem Polski, powiedział: "Zakładając, że ocaleje - my nie zmieniliśmy zdania".

"Entuzjazm osłabł, ale Polacy opowiedzieli się za euro" - zaznaczył. "Musimy spełnić kryteria z Maastricht w ciągu dwóch lat i już mamy gwarancje konstytucyjne dotyczące długu publicznego" - przypomniał.

Zdaniem premiera, wejście Polski do strefy euro "to kwestia kilku lat".

Wywiad zakończyła refleksja na temat mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w Polsce i na Ukrainie. "Dokonaliśmy wielkiego wysiłku i osiągnęliśmy zdumiewające rezultaty. Teraz musimy tylko pokonać Włochy" - powiedział Donald Tusk dziennikowi "Corriere della Sera".

Komentarze: 8

  • 1: k.p. z IP: 82.138.191.* (2012-01-19 08:20)

    Przecież On już zostawił.

  • 2: KALIF z IP: 188.47.118.* (2012-01-19 08:30)

    Legendy o mocarstwowej pozycji Polski w świecie wydają się lekko przesadzone. Jeszcze do niedawna przywódcy naszego kraju opowiadali w mediach o swych imponujących dokonaniach w polityce zagranicznej. Pasmo sukcesów Polski przerwała wypowiedź przedstawiciela jednego z europejskich mocarstw. - To konieczne, by na pewnych spotkaniach członkowie strefy euro mogli rozmawiać tylko we własnym gronie - stwierdził szef dyplomacji Belgii Didier Reynders, tłumacząc, dlaczego jego kraj nie zgadza się, by polscy politycy uczestniczyli w szczytach euro nawet jako obserwatorzy bez prawa głosu.
    Nasi przywódcy mają teraz nad czym myśleć... Zdecydują się zaatakować Belgię jeszcze przed inwazją na Syrię i Iran?

  • 3: wustarczy że Kaczor warknie na Tuska, że leń z IP: 212.244.6.* (2012-01-19 09:35)

    a już reżimowo- sowieckie media robia z Matoła pracusia.

  • 4: Rudy perfidny cham PO PRL z IP: 79.162.103.* (2012-01-19 11:26)

    Tusk nie dosc ze rudy zlodziej,kretacz,sprzedawczyk i likwidator Polski to jeszcze do konca perfidny i obludny kr.tyn.

  • 5: Nigel Farage oszusci z POlski z IP: 79.162.103.* (2012-01-19 11:29)

    Wpisz w wyszukiwarke: "Nigel Farage oszusci z POlski" i zobacz jak w rudym Tusku obcy Anglik dostrzega zlodzieja,sprzedawczyka i likwidatora Polski,a Polacy nadal nie i jeszcze naiwnie wierza w propagande czerwonej i barwionej holoty.

  • 6: ina z IP: 46.205.107.* (2012-01-19 13:08)

    a ja jestem ciekawa kiedy POdobno POlski premier zajmie sie sprawami POLSKI a jest co robić!! moze by tak zapytać o to Orbana ??

  • 7: do 6"ina" z IP: 79.162.103.* (2012-01-19 14:16)

    Niestety "POdobno POlski" premier nie zajmie sie sprawmi Polski,bo jest zajety jej sprzedaza i likwidacja.Ten rudy pies tylko zajety jest POzeraniem Polski i jej likwidacja.Ten kr.tyn jest anty.polskiem.

  • 8: Mark z IP: 46.169.174.* (2012-01-20 01:06)

    Tak pryska mit przyjaźni Tuska z Angelą Merkel i Sarkozym ! Wkurzony, bo odrzucony, jak zepsuty towar, idzie wypłakać się do premiera Włoch Montiego.
    Wczesniej wypłakał się w Smoleńsku na ramieniu Putina. Ale to twarde, KGB-wskie ramię. Że też zniknął Berlusconi. Mógłby go zaprosic na Bunga - Bunga, jak Topolanka. Chłopina rozweseliłby się. Oj Sylvio. Brakuje Ciebie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter