Dojrzała, pragmatyczna, niezależna od nacisków politycznych - tak prezydenturę Bronisława Komorowskiego ocenił wiceszef klubu PO Sławomir Rybicki. Podkreślił wagę współpracy prezydenta z opozycją w ramach RBN przy jednoczesnym unormowaniu relacji z rządem.
Publikacja: 4 sierpnia 2011, 13:00 Aktualizacja: 4 sierpnia 2011, 13:39
W sobotę 6 sierpnia mija rok od zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego na prezydenta. Zwyciężył on w przedterminowych wyborach, zarządzonych po katastrofie smoleńskiej, w której zginął jego poprzednik Lech Kaczyński.
"Prezydenturę Bronisława Komorowskiego można ocenić jako dojrzałą, aktywną i pragmatyczną. Dojrzałą, bo jeszcze jako pełniący obowiązki głowy państwa ustabilizował sytuację w kraju po katastrofie smoleńskiej. Pokazał, że dorósł do roli, jaką objął po zaprzysiężeniu. Uspokajał emocje, podniósł jakość debaty publicznej, m.in. w kwestii emerytur" - powiedział w Rybicki w rozmowie z PAP.
Do osiągnięć Komorowskiego Rybicki zaliczył też unormowanie relacji na linii prezydent-premier oraz stabilną współpracę z rządem. "Prezydent zaprosił też do współpracy liderów opozycji - w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego" - zwrócił uwagę wiceszef klubu PO.
W ocenie Rybickiego, prezydentura Komorowskiego jest "niezależna od nacisków politycznych, od partii politycznych". "Przykładem jest tu prezydenckie weto ws. Akademii Lotniczej w Dęblinie, skierowanie do TK ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w państwowej administracji oraz odmienna, od tej jaką podjął parlament, decyzja dotycząca KRRiT" - wyliczał Rybicki.
Pytany, czy zgodzi się zatem z formułowaną przez wielu komentatorów oceną, że Komorowski "wybija się na polityczną niezależność", Rybicki odparł: "Jeżeli traktujemy poważnie państwo, politykę i ustrój, to należy się tylko cieszyć, że działania prezydenta cechują się pełną niezależnością. To tylko dobrze dla Polski".
"Aktywność tej prezydentury wyraża się m.in. konsultacjami z liderami politycznymi w ważnych dla Polski sprawach. Bronisław Komorowski współpracuje z rządem i parlamentem w procesie stanowienia prawa, co pozwala uniknąć wetowania ustaw. To bardzo ciekawa praktyka, zastosowana na przykład przy ustawie o zmianach OFE czy o refundacji leków" - ocenił Rybicki.
"Aktywna jest też codzienność urzędowania prezydenta"
"Aktywna jest też codzienność urzędowania prezydenta" - podkreślił, wymieniając w tym kontekście kilkaset podpisanych przez Bronisława Komorowskiego ustaw, a także szereg nominacji sędziowskich i profesorskich, awanse generalskie i decyzje o przyznaniu obywatelstwa polskiego.
"Należy też podkreślić bardzo zrównoważoną, precyzyjnie sformułowaną politykę zagraniczną - zamykanie, a nie otwieranie nowych obszarów spornych w relacjach z partnerami zagranicznymi, rozmowy na tematy trudne, szczególnie w kontaktach z Rosją. A także przekonanie, że polityka ma służyć ochronie narodowych wartości i celów strategicznych, ale też niwelowaniu luki cywilizacyjnej w rozwoju naszego kraju, szczególnie w dobie kryzysu" - ocenił wiceszef klubu PO.
"Należy też docenić wzmacnianie polskiej tożsamości i podmiotowości na arenie międzynarodowej - stajemy się partnerem dla największych i najsilniejszych państw, a zarazem nie obnosimy się ze swoją przewagą wobec krajów słabszych. Polska wyróżnia się arenie międzynarodowej oryginalnością, indywidualnością, zaradnością i - co ważne - konsekwencją w działaniu. To dobre cechy polskiej polityki zagranicznej, której przewodzi prezydent. Cechy, które wzmocniły pozycję Polski w Unii Europejskiej i Europie Wschodniej" - podkreślił Rybicki.
Jako przykłady wzmocnienia naszej pozycji na świecie wymienił m.in. przyjazd do Warszawy prezydenta USA Baracka Obamy i szczyt prezydentów państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Pytany o wpadki prezydenta Rybicki odpowiada: "Znane są różnego rodzaju lapsusy, ale one w żadnym stopniu nie kładą się cieniem na tej prezydenturze. Dowodzi tego chociażby poparcie, jakie odnotowuje prezydent w badaniach opinii publicznej - wyniki tych sondaży to jest dobra recenzja prezydentury Bronisława Komorowskiego" - ocenił wiceszef klubu PO.
1: Eugeniusz M.- Emeryt z IP: 95.41.86.* (2011-08-06 11:34)
"Dojrzałą, bo jeszcze jako pełniący obowiązki głowy państwa ustabilizował sytuację w kraju po katastrofie smoleńskiej" - Gdzie ta stabilizacja, ja jej nie widzę? Co chwilę jedna strona polityczna pluje na drugą i zwala winę o odpowiedzialność za katastrofę to na nieżyjącego Prezydenta, to na pilotów i znów na premiera. Nie widzę również możliwości Dialogu. Ta dziedzina już dawno została zaprzepaszczona prze rządzących. Oni wychodzą z założenia "Dialog może tak, ale musi być tak jak my chcemy" Normalne stosunki z rządem i brak nacisków, tego to już mi nikt nie powie. Obecny prezydent jeszcze przed zaprzysiężeniem podpisał intercyzę z Tuskiem, że nie wyłamie się z przyjętych przez Politycznych Oszustów założeń, bo jak się wyłamie, to złożą votum nieufności, który zostanie przyjęty przez Parlament i po sprawie. TAK WIĘC W MOJEJ OCENIE KOMOROWSKI JEST ZAKŁADNIKIEM PłO I NIE PREZYDENTEM TYLKO REZYDENTEM!
2: polak z IP: 188.33.227.* (2012-01-29 21:16)
jest to najgorszy rezydent w dziejach tego kraju

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.