Tysiące byłych, wysokich oficerów SB uniknęło obniżki emerytur uciekając na renty zdrowotne.
Publikacja: 12 marca 2011, 03:05 Aktualizacja: 12 marca 2011, 07:52
Po wejściu w życie ustawy ograniczającej emerytury byłym funkcjonariuszom PRL-owskich służb, ok. 40 tys. osób obniżono pobory z ZUS. Jednak wielu z nich nie chciało się z tym pogodzić i wymyśliło sposób na zachowanie wyższych dochodów.
Zaczęli mianowicie masowo zgłaszać się do komisji lekarskich z wnioskami o przyznanie rent. Zgodnie z prawem, każdy wnioskodawca musi być przebadany. Tylko w samej stolicy pochłonie to dodatkowo prawie milion zł.
Ten sposób może wykorzystać nawet 70 proc. osób, które obejmowała ustawa dezubekizacyjna. A że gro jest już w podeszłym wieku, nietrudno znaleźć u nich choroby kwalifikujące do uzyskania grupy inwalidzkiej. Ciężko natomiast udowodnić, że dolegliwość nie ma związku ze służbą.
Pytani przez "Rzeczpospolitą" posłowie deklarują konieczność szybkiej zmiany ustawy, aby skutecznie zapobiec procederowi przechodzenia byłych funkcjonariuszy SB na renty inwalidzkie.
1: Olek z IP: 89.79.50.* (2011-03-12 09:01)
Sukcesy tuskowej ustawy deubekizacyjnej:
Tuskomatoł do dziś nie wiedział, że UB-cy znaleźli "rentową furtkę".
Średnia emerytura UB-eka wynosiła 2300 zł. Średnia renta wynosi teraz 2500 zł.
Czy tuskomatoły poprawią ustawę przed wyborami? Z pewnością: nie!
2: KALIF z IP: 31.63.2.* (2011-03-12 09:02)
PLATFORMA OBŁUDY Robi ustawę pod publikę iw niej lukę prawną , tak było z ustawą o hazardzie i o prokuratorach
W Prokuraturze Generalnej mogą niebawem znaleźć się prokuratorzy, którzy w czasie PRL prowadzili polityczne śledztwa przeciwko działaczom opozycji demokratycznej. Pod wnioskami o ich powołanie właśnie podpisał się wybrany przez Bronisława Komorowskiego szef Rady Prokuratorów Edward Zalewski, były PRL-owski prokurator. Co ciekawe, wcześniej ci prokuratorzy nie zostali przyjęci w korpus PG przez Andrzeja Seremeta. Czy to oznacza, że prezydent i nominowany przez niego szef Rady Prokuratorów wpływają na obsadę kadrową niezależnej prokuratury?
3: KALIF z IP: 31.63.2.* (2011-03-12 09:21)
Wybuch niesłychanego wprost rusofilstwa w PLATFORMIE i u BRONKA jest najbardziej rzucającym się w oczy zna-kiem, że przeszliśmy do strefy wpływów rosyjskich. A oto najważniejsze fakty:
Przekazanie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej w ręce rosyjskie bez
możliwości jakiejkolwiek kontroli ze strony polskiej (natychmiast po katastrofie);
Apel o zapalanie zniczy pod pomnikami żołnierzy sowieckich (na rocznicę końca
wojny);
Postawienie bolszewikom pomnika w Ossowie (odsłonięcie latem 2010 r.);
Rozmowy między nowym szefem Sztabu Mieczysławem Cieniuchem i rosyjskim
szefem Sztabu Nikołajem Makarowem na temat wspólnych manewrów i szkole-
nia polskich oficerów w Rosji (25-go sierpnia 2010 r.);
Zaproszenie do Warszawy rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Ławrowa w
celu udzielenia instrukcji polskim ambasadorom, którzy na tę okazję zostali zwo-
łani z całego świata (wrzesień 2010 r.);
Podpisanie niezwykle niekorzystnego dla nas kontraktu gazowego z Gazpromem,
pomimo protestów Unii Europejskiej (jesień 2010 r.);
Aresztowanie w Warszawie, na żądanie Rosji, Achmeda Zakajewa, premiera rzą-
du czeczeńskiego na uchodźstwie (17-go września); na szczęście sąd uchylił ten
areszt; Zakajew miał legalną polską wizę;
Mianowanie ostatniego namiestnika sowieckiego w Polsce, Wojciecha Jaruzel-
skiego, członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego;
Królewskie przyjęcie w Warszawie (6.XII.2010 r.) prezydenta Rosji Miedwiedie-
wa, przypominające wizyty carów w XIX wieku; wypowiadając się na temat
przewidywanego w najbliższym czasie ogłoszenia raportu MAK-u Miedwiediew
wyraził się, że „przełożeni polskich śledczych muszą zadbać, żeby ich wnioski
były identyczne jak wnioski rosyjskie”; były też prowadzone tajne rozmowy, o
których wiadomo tylko tyle, że dotyczyły polskiej polityki wschodniej i polityki
energetycznej;
Brak natychmiastowej reakcji obecnego rządu i prezydenta na szkalowanie Polski
zawarte w raporcie MAK-u, ogłoszonym 12-go stycznia 2011 roku;
Odmowa obecnych władz polskich wywarcia presji na Unię Europejską w celu
przeprowadzenia równoległego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, pomi-
mo, że odpowiednia uchwała dotycząca wypadków lotniczych samolotów należą-
cych do państw Unii została uchwalona przez Parlament Europejski i weszła w
życie 2-go grudnia 2010 r.
Zapraszanie na salony JANCZARA Moskwy .tow. Jaruzelskiego itd. itp
4: Katolicy - przestańcie prześladowań z IP: 212.59.239.* (2011-03-12 11:03)
Bo was też kiedyś będą prześladować.
SB - to legalna służba, legalnego państwa i mają takie same prawa jak pyskacze.
Hitler, Stalin, też stosowali zbiorową odpowiedzialność - zaprzestańcie zbiorwych prześladowań.
5: nieco z IP: 178.37.226.* (2011-03-12 11:42)
"A że gro jest już w podeszłym wieku..."
Abstrahując od treści artykułu, chciałabym zauważyć, że w języku polskim nie istniej taki wyraz jak "gro". Od profesjonalistów dziennikarzy wymagałabym jednak większej staranności i znajomości języka polskiego. Dla niewtajemniczonych - pisze się "gros".
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8615
6: KOKS z IP: 89.72.5.* (2011-03-12 13:07)
Koalicja PO-PIS polegnie na dewastacji odrębnych systemów emerytalnych /rolnicy, górnicy, wymiar sprawiedliwości, funkcjonariusze, żołnierze, więziennictwo itp./.
POpuliści myśleli, że jak zmniejszą emerytury 40 tysiącom byłych funkcjonariuszy SB to rozwiążą problemy narodu polskiego.
SB-cy to nie kosmici, nie przyjechali też z byłego ZSRR, a najczęściej są to byli funkcjonariusze MO /65%/
A to zdyscyplinowany elektorat.
Koalicja PO-PiS tylko chwilowy sukces osiągnęła rozdrażniając mundurowych, napuszczając jednych na drugich ale to ma krótkie nogi.
7: Olek do @ 4 IP: 212.59.239.* z IP: 89.79.50.* (2011-03-12 13:59)
Nie widzę żadnego prześladowania SB-ków. Może podał byś jakieś szczegóły? Mogę Ci natomiast podać fakty związane z prześladowaniami Polaków przez to "zbrojne ramię" komunistów- sowieckich pachołków. Nie ma zgody na to, by zbrodniarzom dzięki nadanym sobie przywilejom żyło się w splendorze (patrz: działania Komorowskiego) a prześladowani nadal cierpieli ubóstwo i poniżanie . Czy wiesz, że dziś średnia renta tych, którzy bili i zabijali walczących o Polskę i demokrację wynosi 2500 zł. a tych, co byli bici wynosi 1300zł.?
Ja mam inne hasło dla katolików: "bądźcie sprawiedliwi w stosunku do SB-eków".
8: KOKS z IP: 89.72.5.* (2011-03-12 14:30)
Do @ 7: Olek IP: 89.79.50.*
Nikt rozumny nie powinien kwestionować możliwości obniżenia świadczeń za lata służby w określonej formacji, ale w państwie prawa trzeba indywidualnie udowodnić winę, a nie stosować zbiorową odpowiedzialność.
Takie rozwiązanie funkcjonuje np. w wojskowej ustawie emerytalnej, gdzie w art. 13 ust.2 przyjęto racjonalną regulację:
cyt."...Nie traktuje się jako służby w Wojsku Polskim służby w latach 1944-1956 w Informacji Wojskowej, sądownictwie wojskowym i w prokuraturze wojskowej, jeżeli emerytowi udowodniono w trybie postępowania karnego lub dyscyplinarnego stosowanie represji wobec osób podejrzanych lub skazanych za działalność podjętą na rzecz suwerenności i niepodległości Polski...'
Znane są przykłady byłych funkcjonariuszy UB, którzy w pierwszych latach po wojnie zostali skierowani do zwalczania zbrojnych band UPA w płd. - wsch. Polsce.
Teraz po latach państwo polskie represjonuje między innymi takich funkcjonariuszy, jako "zbrodniarzy" i obniża świadczenia emerytalne.
Czy to jest państwo prawa ?
Trzeba także zauważyć, jak przy tej okazji media manipulują ludem pokazując sceny z działań ulicznych oddziałów ZOMO, a komentarz dotyczy oczywiście działań SB.
9: Każde wykroczenie należy rozliczać indywidualnie z IP: 212.59.239.* (2011-03-12 14:39)
Stosowanie zbiorowej odpowiedzialności - jest zbrodnią.
10: Olek do KOKSa @8 z IP: 89.79.50.* (2011-03-12 15:07)
Chodzi o nadane przywileje z racji bycia "zbrojnym ramieniem" przestępczej, będącej na usługach sowieckich komunistów organizacji o nazwie PPR i następnie PZPR. P R Z Y W I L E J E ! Czy to tak trudno zrozumieć?
SB i ZOMO zgodnie ze sobą współdziałali. Jedni w mundurach drudzy w cywilu. Byłem, widziałem, odczułem to na własnej skórze. Więc nie pouczaj mnie o ulicznych działaniach ZOMO i SB. Dobrze?

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.