W śledztwie dotyczącym katastrofy w Smoleńsku możliwe jest postawienie "określonym osobom zarzutów" dotyczących organizacji prezydenckiej wizyty - powiedział w czwartek prokurator generalny Andrzej Seremet. Szczegóły mają być znane w przyszłym tygodniu.
Publikacja: 29 lipca 2010, 09:39 Aktualizacja: 29 lipca 2010, 10:44
"Przygotowujemy zbiorczą informację także w zakresie tego wątku (organizacji wizyty). W tym zakresie przygotujemy informację nieco poszerzoną i postaram się ją przedstawić na posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, w przyszłym tygodniu w Sejmie" - powiedział w radiu TOK FM Seremet.
"Tutaj postępujemy ostrożnie z tego powodu, że być może materiał dowodowy wskaże potrzebę postawienia zarzutów określonym osobom. Stąd też proszę zrozumieć naszą ostrożność" - dodał.
"Prokuratura bada wszystkie hipotezy katastrofy, łącznie z zamachem"
Seremet zapewnił jednocześnie, że prokuratura cały czas bada wszystkie hipotezy katastrofy, łącznie z zamachem, choć ta "wydaje się nieco mniej uprawniona niż pozostałe".
Odpowiadając na pytanie o działalność powołanego przez PiS zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, prokurator generalny stwierdził, że jeśli zostanie zaproszony na spotkanie z zespołem, to je rozważy, ale "nie jest pewien, czy znajdzie podstawy prawne do uwzględnienia takiej prośby".
"Natomiast widzę podstawy prawne do tego, abym ja czy też prokuratorzy pracujący bezpośrednio nad tym śledztwem stawili się przed oblicze komisji sejmowej. Ponieważ to są jednak nieco inne uregulowania, zespół jest jednak czymś innym niż komisja. Natomiast deklaruję, że jeżeli zespół zwróci się o jakieś materiały i one nie będą objęte jakimś zastrzeżonym zakresem, to takie materiały dostanie" - zapewnił Seremet.
1: ala z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 10:04)
niemożliwe? To ktoś z rządu Tuska jest winny?.. hahah
2: bolek z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 10:04)
to jednak Maciarewicz ma racje, że banda z PO jest winna
3: zz z IP: 83.14.75.* (2010-07-29 10:31)
pewnie jakims urzednikom z kancelarii Prezydenta :(
4: King Mercury z IP: 195.205.245.* (2010-07-29 10:44)
Wydaje mi się, że to albo MON albo Kancelaria Prezydenta, albo krasolundki z lasu Fangorn
5: olek z IP: 213.192.122.* (2010-07-29 10:55)
Określone osoby dawno już ziemię gryzą.
6: Likamon z IP: 83.3.157.* (2010-07-29 11:49)
Nie wydaje mi się, żeby Wodzu pozwolił kancelarii premiera organizować swą wizytę w Rosji. Mam jakieś dziwne podejrzenia, że to kancelaria wodza w sposób typowy dla siebie zorganizowała tą wizytę.
Także zarzuty tylko pośmiertnie.
7: do 6 z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 11:57)
ty masz wrażenie?
A ja mam wrazenie zes kretyn z PO
8: do 6 z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 11:58)
wam przyglupom z PO zostały juz tylko wrażenia i podnoszenie podatków
9: AZ. z IP: 95.49.67.* (2010-07-29 11:59)
Kancelaria Prezydenta wystosowała pismo podpisane przez szefa tejże kancelarii o podstawienie na godz 6.00 rano w dniu 10 kwietnia 2010 roku samolotu TU154 będącego w dyspozycji 36-go pułku lotnictwa wojskowego na lotnisko wojskowe na Okęciu i przekazała MON-owi w załączeniu do tego pisma listę pasażerów zatwierdzoną osobiście przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Poinformowała pisemnie,że samolot powinien(ze względu na rozpoczynające się o godz;10.00 planowane uroczystości w Smoleńsku) wystartować z lotniska w Warszawie o godz.7.00!
Wszystkie dokumenty startu i lądowania(w tym informacje pogodowe) były przygotowane na planowany odlot i przelot!
W/g moich informacji opóżnienie startu samolotu nastąpiło wskutek niedyspozycji żołądkowych Prezydenta L.Kaczyńskiego(miał niedyspozycje żołądkowe od dłuższego czasu)-stąd niesłuszne podejrzenia Palikota o alkoholizm Prezydenta.
Z ostatnio odczytanych przez stronę polską nagrań z kopii"czarnych skrzynek" o których mówił prokurator Seremet(bardzo ważnych dla śledztwa) wynika ,że Prezydent L.Kaczyński i najwyżsi rangą członkowie delegacji państwowej przez cały lot przypominali załodze o ważności wizyty w Katyniu i niezbędności przybycia na czas na miejsce uroczystości!
W/g mnie prokurator generalny Seremet w swoich dwóch wypowiedziach-to jest pierwszej o odczycie kilkudziesięciu słów z kopii"czarnych skrzynek" i drugiej o ewentualnym postawieniu zarzutów organizatorom-a nie realizatorom(organizatorem jest ten kto planuje wizytę i przedstawia listę pasażerów,a nie obsługujący-czyli realizujący lot;36 pułk lotniczy i nadzorujący go MON)opóżnionego lotu.
Należy wiedzieć,że samolot TU-154 wystartował z Okęcia z opóżnieniem(bez odpowiedniej uwiarygodnionej dokumentacji lotu)-a więc ktoś na taki(opóżniony i nieprzygotowany) lot musiał na lotnisku wyrazić zgodę-i ktoś musiał wydać rozkaz opóżnionego startu!
TEN BŁĄD(GŁUPOTA) NA LOTNISKU OKĘCIE W CHWILI OPÓZNIONEGO JUŻ Z CHWILĄ STARTU SAMOLOTU STAŁ SIĘ POCZĄTKIEM CAŁEJ SERII NASTĘPNYCH BŁĘDÓW I NIEODPOWIEDZIALNOŚCI:ZAŁOGI,NIEKTÓRYCH WAŻNYCH OSOBISTOŚCI NA POKŁADZIE SAMOLOTU I ROSYJSKIEJ OBSŁUGI LOTNISKA!!!
JAK WIĘC WIDAĆ SPRAWA JEST BARDZO ZŁOŻONA!
Należy też pamiętać,że Prezydent RP jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i ma prawo wydawania rozkazów w każdej sytuacji-jednak odpowiednia polska ustawa nie reguluje dokładnie w jakich miejscach i w jakich sytuacjach Prezydent nie powinien wydawać rozkazów dowódcom sił zbrojnych i innym wojskowym-jest to wielkie i zasadnicze niedopatrzenie ustawodawcy-czyli Sejmu RP.
Oczywistą sprawą jest to że ewentualny rozkaz o lądowaniu w Smoleńsku Prezydent Lech Kaczyński mógł wydać tylko w swojej kabinie dowódcy sił lotniczych generałowi Błasikowi(nie bezpośrednio kapitanowi samolotu)-a ten z kolei udał się do kabiny(kokpitu)kapitańskiej wydając "rozkaz-polecenie w zaawulowanej formie insynuacji" dowódcy samolotu-przy okazji uczestnicząc też(raczej aktywnie-co jest niezgodne z prawem lotniczym)w próbie lądowania samolotu U 154 M!
NIEWĄTPLIWIE ZBLIŻAJĄCE SIĘ WYBORY PREZYDENCKIE 2010 ROKU-"ŚLEPA"RYWALIZACJA Z PO,TUSKIEM I KOMOROWSKIM W DĄŻENIU DO WŁADZY W PAŃSTWIE BYŁA W/G MNIE PODSTAWOWĄ PRZYCZYNĄ TEJ KATASTROFY!
TAK KOŃCZY SIĘ BRAWURA W POLITYCE TO JEST WALKA O WŁADZĘ ZA WSZELKĄ CENĘ!!!
10: alik z IP: 79.163.238.* (2010-07-29 12:02)
Z KANCELARII LECHA ZOSTAŁA GRUPA OSZOŁOMÓW CO TERAZ KRYJĄ SIĘ PO KĄTACH POCZEKAMY ZOBACZYMY. NIE JESTEM TAKA PEWNA ŻE JAROSŁAW JEST BEZ WINY NIE UCIEKŁ BY WCZORAJ Z POSIEDZENIA TYLNYMI DRZWIAMI.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.