statystyki

Sąd uchyla wyrok w sprawie Mariusza Kamińskiego. Sprawa byłych szefów CBA umorzona

30.03.2016, 14:12; Aktualizacja: 30.03.2016, 14:17
Pełnomocnicy oskarżyciela mec. Robert Marciniak i mec. Ryszard Lubas oraz prokurator Artur Terlecki na sali rozpraw

Pełnomocnicy oskarżyciela mec. Robert Marciniak i mec. Ryszard Lubas oraz prokurator Artur Terlecki na sali rozprawźródło: PAP

Warszawski sąd uchylił w środę nieprawomocny wyrok skazujący b. szefów CBA za złamanie prawa przy "aferze gruntowej" z 2007 r. i umorzył postępowanie. Oskarżeni zostali w listopadzie 2015 r. ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama


Reklama


O umorzenie sprawy wobec aktu łaski wnosiła zarówno obrona, jak i prokuratura. O merytoryczne rozpatrzenie złożonych apelacji wniósł pełnomocnik jednego z oskarżycieli posiłkowych Andrzeja K. Adwokat rodziny zmarłego Andrzeja Leppera chciał z kolei przerwy w procedowaniu sądu - aby oskarżeni "pojednali się z pokrzywdzonymi".

W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał Mariusza Kamińskiego (dziś - ministra koordynatora służb specjalnych) i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA oraz obecnie jako ministra) na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA. Na kary po 2,5 roku skazano członków kierownictwa CBA - Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela.

16 listopada 2015 r. prezydent na podstawie zapisu konstytucji ułaskawił skazanych, stosując formułę "przebaczenia i puszczenia w niepamięć przez umorzenie postępowania". Był to precedens - nigdy wcześniej prezydent RP nie wydał podobnej decyzji przed prawomocnym wyrokiem.(PAP)

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Jak można orzekać bez honoru wie tez prezes TK(2016-03-30 14:42) Odpowiedz 219

    No i komedia "finita". A sędzina powinna się udać na emeryturę już dawno z taką przeszłością. Gdyby była wcześniej lustracja toi nie pozwolono by jej orzekać. Ilu jest jeszcze sędziów z takim haniebnym bagażem skazywania opozycjonistów za PRL.. Sądy i polskie orzecznictwo to porażka gdy są jeszcze tacy ludzie bez honoru.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • zzzz(2016-03-30 15:05) Odpowiedz 127

    Sędzina to jest żona sędziego. To jest akurat strasznie niebezpieczny precedens. Pozbawiający pokrzywdzonych prawa do uzyskania wyroku. Znów władza wykonawcza wyręczyła sądy.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • pajuj(2016-03-30 14:59) Odpowiedz 1111

    I bardzo dobrze się stało. PAD zrobił Kamińskiemu "niedźwiedzią przysługę". Teraz w obliczu prawa Mariusz kamiński JEST winnym zarzucanych Mu czynów, ale wyrok ulega zatarciu ze względu na ułaskawienie. Brawo !!!

  • Nieważne ...(2016-03-30 17:13) Odpowiedz 80

    .... czy winny, czy ułaskawiony... ważne , że można z tym być ministrem polskiego rządu.

  • pep(2016-03-30 15:19) Odpowiedz 613

    Z całym szacunkiem ale tak to wygląda jakby władza sądownicza oddała niemal całość swoich kompetencji organowi władzy wykonawczej. U nas nie ma prawa prawa precedensowego- ale de facto moc precedensowa tego orzeczenia będzie ogromna i wielce szkodliwa. ,,Wprowadzi' zmiany ustrojowe - zachwieje trójpodziałem władz. W takim stanie sprawy dziwi że można nie mieć watpliwosci,można jeśli niekontynuować proces odwoławczy to choćby nie zadać pytania prawnego do SN? Sąd prawdopodobnie naruszył art. 139 Konstytucji, gdyż przepis ten podlega wykładni, a jej jedyny prawidłowy rezultat jest taki, że dotyczy tylko prawomocnie skazanych. Przy rozszerzajacej i absurdalnej wykładni pojęcia ,,prawo łaski" samo drugie zdanie art. 139 nie miało by sensu (po co w zdaniu drugim byłoby zabraniać ułaskawienia skazanych przez TS skoro może byłoby ułaskawić każdego jeszcze oskarżonego przed TS). A a zasada trójpodziału władz, a niezawisłość i odrębność władzy sądowniczej i jej wyłączna kompetencja do rozstrzygania o winie też nic nie znaczą, a to że prawomocnie skazany stracił by z mocy prawa (a to jest skutek nie wynikający bezpośrednio z wyroku karnego) mandat poselski i późniejszy akt łaski tego nie mógł by odwrócić ( bo nie jest retroaktywny) - są bez znaczenia? w ten sposób obchodząc wszystko dookoła i falandyzujac uzyskało się efekt obrony mandatów poselskich Czytamy literalnie art. 139 Konstytucji i patrzymy o czym tam nie ma mowy i z tego wyciągamy wniosek że może ułaskawić kogo chce, co chce i jak chce? Czy na pewno ? OK To ja powiem , że tam nie ma też przecież w ogóle mowy o tym, że łaska musi dotyczyć osób w sferze prawa karnego . Zatem bądźmy konsekwentni i uznajmy , że prawo łaski dotyczy też pozwanych w procesach cywilnych, zobowiązanych decyzjami administracyjnymi, że dotyczy też ZWIERZĄT, że dotyczy też delikwenta który poprosi Prezydenta o dwa zeta pod pałacem ,,co łaska" na piwo. Dlaczego nie ? W Konstytucji przecież nic o tym nie ma, ze prawo łaski tego nie dotyczy-,ale każdy tekst aktu prawnego podlega wykładni Nie tak się przeprowadza wykładnie przepisu Konstytucji zawierającego pojęcie nieoczywiste . Należy stosować wykładnie celowościową (w tym założenie racjonalnego ustrojodawcy co miał namyśli i po co ) , systemową, trzeba pamiętać o innych przepisach Konstytucji(10,173,175,177), o jej naczelnych zasadach, tak żeby wszystko trzymało się kupy. Jakby Prezydent mógłby unicestwić każde postępowanie sądowe na każdym etapie, tak, że teoretycznie w kraju żadne mogło by się nie skończyć orzeczeniem , to jaki to byłby trójpodział władz? Tak ustrojodawca miał na myśli ,,nieprawomocnie skazanych" , że przez 18 lat (na setki tysięcy wniosków o ułaskawienie) nikt na to nie wpadł w praktyce Tzn NIKT nie skazany jeszcze prawomocnie nie złożył wniosku o ułaskawienie . Nagle olśniło aż czterech, ze tak można. Prawo łaski dotyczy zatem skazanych bo jego istota polega na darowaniu lub złagodzeniu sankcji karnych, a jak wyrok jest nieprawomocny to żadnej kary w obrocie prawnym nie ma i nie ma czego darować, a osoba w fazie po taki wyroku nadal jest ,,oskarżonym" anie jest jeszcze ,,skazanym" Zabrakło argumentów wykładni systemowej odwołujących się do innych zasad i przepisów Konstytucji, zwłaszcza dot zasady trójpodziału władz i zasady niezależności władzy sądowniczej i jej istoty, w tym art. 173,175 i 177. Otóż wyłaczną kompetencją władzy sądowniczej w zakresie prawa karnego jest rozstrzyganie o winie. Nadto wyjątki od zasady nigdy nie mogą być interpretowane rozszerzająco (a prerogatywa Prezydenta jest wyjątkowym wkraczeniem w sferę zasadniczo zastrzeżoną do władzy sądowniczej). Z powyższym należy skorelować konstytucyjne uprawnienie samego pokrzywdzonego do rzetelnego procesu, a wiec do tego aby w ,,jego" sprawie - jeśli jest oskarżycielem posiłkowym- rozstrzygnięto co do istoty choćby o winie, choćby dla satysfakcji moralnej, ale też ew. w celu wywołania skutków mocy wiążącej w przyszłych postępowaniach cywilnych

    Pokaż odpowiedzi (6)
  • emeryt(2016-03-30 18:48) Odpowiedz 511

    Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej?PIS-u /stronie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • POlak(2016-03-30 17:59) Odpowiedz 014

    Wszystkie sprawy, które trwają powyżej 5 lat powinny być z automatu umarzane a sędzia skazany za nie wydanie wyroku w terminie. Gwarantuje że nawet aferę amber gold dało by się wtedy osądzić w rok

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama