statystyki

Lech Wałęsa odpowiada wpisami na mikroblogu: Nigdy nie współpracowałem z SB

19.02.2016, 20:08
Lech Wałęsa zapewnia, że nie współpracował z SB

Lech Wałęsa zapewnia, że nie współpracował z SBźródło: PAP

W przyszłym tygodniu mają zostać udostępnione pierwsze materiały dotyczące tajnego współpracownika SB o kryptonimie "Bolek". IPN znalazł w domu Marii Kiszczak między innymi zgodę na współpracę podpisaną nazwiskiem Lecha Wałęsy. Tymczasem były prezydent zamieścił kolejny wpis na swoim mikroblogu.

Reklama


Reklama


Tym razem wpis jest skierowany do wdowy po PRL-owskim szefie MSW, generale Czesławie Kiszczaku. Lech Wałęsa ponownie zapewnia w nim, że nigdy nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. "Pani Kiszczakowa tak szczerze,czy naprawdę Generał nie znał prawdy o mnie i o Bolku. Nie wierzę , ale proszę mi uwierzyć jak na spowiedzi. Ja naprawdę nie zgodziłem się nigdy na współpracę agenturalną z SB" - napisał Lech Wałęsa. Powtórzył, że znalezione przez IPN dokumenty to prowokacja i że jest osoba, która może to potwierdzić. "Jest i żyje sprawca tej sprawy. Liczę że wyzna prawdę tej prowokacji" - napisał na swoim blogu był prezydent.

We wcześniejszym wpisie Lecha Wałęsy czytamy, że podczas rewizji, jakie przeprowadzały u niego komunistyczne służby, skonfiskowano jego odręczne notatki, a z zakładów pracy i innych instytucji zabrano odręczne pisma. Podczas jednej z rewizji zarekwirowano relację z Grudnia 1970 roku, którą zdaniem Wałęsy można wykorzystać było jako donosy. "Dlatego jeśli znaleziono jakieś niejasne dokumenty należy to dokładnie fachowo sprawdzić" - napisał były prezydent.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński powiedział wTVP1, że materiały, znalezione w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku, są spisywane i digitalizowane, a cały proces został podzielony na etapy. W przyszłym tygodniu zostaną udostępnione dokumenty z pierwszego z sześciu pakietów. Badacze będą mieli dostęp do nich w archiwum IPN.
Prezes Instytutu dodał, że materiały zostaną najpierw spisane i udostępnione, a potem przekazane do badań ekspertom, w tym grafologom. To dlatego że - jak tłumaczył Łukasz Kamiński - wydanie ekspertyz w tej sprawie może długo potrwać, między innymi ze względu na konieczność zgromadzenia materiału porównawczego.

Szef IPN powiedział, że nie ma dostępu do badanych materiałów. Nie jest więc w stanie na przykład powiedzieć, co jest na zdjęciach, znalezionych w domu wdowy po Kiszczaku.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • tadek(2016-02-19 20:59) Odpowiedz 74

    Panie "Bolek" usprawiedliwienie od mamy nie wystarczy ,to tak jak by zlodziej powiedzial ze okradl sklep ale nie powie gdzie ani ktury,Walensa jestes szpiegiem i konfidentem i to jest fakt a teraz sie dopelnilo

  • Bolek Bonaparte (2016-02-19 21:15) Odpowiedz 74

    Bolek chce być wielki jak Bonaparte więc idzie w zaparte. Od donosiciela do prezydenta. Sprawa dęta. Robi Polaków w bambuko zgodnie z SB nauką. Morale kaprala cuchnie SB z dala. Koniec będzie krótki,a Bolek malutki. Morał -Nie mylić gry w "zaparte" z "Bonaparte".

  • antyk(2016-02-19 20:50) Odpowiedz 46

    Rozdmuchiwanie sprawy tej teczki, jest co najmniej niemoralne.W sytuacji gdy znaleziono kilkadziesiąt kilogramów papierów, wypada najpierw rozpoznać je i z katalogować, ocenić ich oryginalność i prawdziwość zawartej treści. Nie widać tu profesjonalizmu, tylko - jak uważam- polityczną hucpę!!!

  • Bernard(2016-02-19 22:47) Odpowiedz 36

    Jest Pan Wielki, kartoflane karły tego nie zmienią. Wielki Szacunek dla Pana Prezydenta Wałęsy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Theresa Czajka(2016-02-20 15:27) Odpowiedz 21

    Lechu,narod z Toba! Nie dyskutuj z durniami,tylko wez dobrego adwokata.Bedzie proces o znieslawienie i jak Kaczor dostanie po kieszeni,to znowu bedzie musial brac kredyt.Nie tlumacz sie --walcz. Powodzenia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama