statystyki

Syryjski biznes Kremla

autor: Bartłomiej Niedziński01.10.2015, 07:29; Aktualizacja: 01.10.2015, 07:44
Putin obawia się odsunięcia od władzy Baszara al-Asada

Putin obawia się odsunięcia od władzy Baszara al-Asadaźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Jochen Eckel

Obawa przed przenikaniem islamskiego terroryzmu na własne terytorium to niejedyny powód zaangażowania Moskwy w wojnę. I nie najważniejszy.

Rosja zamierza na poważnie włączyć się w rozwiązywanie kryzysu w Syrii – a dokładniej w zapobieganie temu, by został on rozwiązany nie po jej myśli. Wczoraj Rada Federacji, czyli wyższa izba rosyjskiego parlamentu, zaaprobowała wniosek Władimira Putina o zgodę na użycie sił powietrznych w Syrii, a po południu rosyjskie samoloty rozpoczęły pierwsze naloty.

Wniosek został złożony wczoraj rano, a głosowanie nad nim odbyło się przy zamkniętych drzwiach. – Rada Federacji jednogłośnie poparła prośbę prezydenta – za udzieleniem zgody oddano 162 głosy – poinformował szef kremlowskiej administracji Siergiej Iwanow. Zgodnie z rosyjską konstytucją użycie wojska poza granicami kraju wymaga zgody parlamentu. Po raz ostatni Putin zwracał się o nią w marcu zeszłego roku, krótko przed aneksją Krymu, po czym w czerwcu zeszłego roku Rada Federacji mu jej ponownie udzieliła.

Iwanow podkreślił, że wniosek został złożony dlatego, że z prośbą o pomoc militarną zwrócił się syryjski prezydent Baszar al-Asad, zatem rosyjska interwencja będzie się różnić od nielegalnych w świetle prawa międzynarodowego nalotów państw zachodnich, zaś zgoda dotyczy tylko lotnictwa i nie ma planów, by do Syrii wysyłać także oddziały lądowe. – Tu nie chodzi o osiąganie jakichś celów w polityce zagranicznej czy zaspokajanie naszych ambicji, o co często oskarżają nas nasi zachodni partnerzy. Chodzi wyłącznie o narodowy interes Federacji Rosyjskiej – zapewniał Iwanow. Wyjaśnił, że Rosja jest coraz bardziej zaniepokojona rosnącą liczbą jej obywateli, którzy wyjeżdżają walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, zatem lepiej, by teraz podjęła wyprzedzające działania poza granicami kraju, niż za jakiś czas musiała się mierzyć z problemem na swoim terenie.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie