Tygodnik "Wprost" w artykule poświęconym Nowakowi, nazywanemu tam "złotym dzieckiem Tuska" opisał jego kontakty między innymi ze współwłaścicielem firmy reklamowej, która w ostatnich latach zdobywa milionowe kontrakty od instytucji publicznych i firm państwowych. Tygodnik pisze też o drogich zegarkach, z którymi pokazuje się minister, a które nie figurują w jego zeznaniach majątkowych oraz o jego wizytach w bardzo drogich klubach. 

Sławomir Nowak w oświadczeniu zapewniał, że "nigdy nie ułatwiał ani nie pomagał w prowadzeniu biznesu, zdobywaniu zleceń lub kontraktów firmie CAM Media ani żadnej innej firmie". Potwierdził znajomość ze współwłaścicielem firmy, ale podkreślił, że w kontaktach z biznesmenami nie ma nic złego. Zegarkami - jak mówił minister - wymieniał się z kolegą.