W poniedziałek Prokuratura Apelacyjna w Krakowie złożyła wniosek o przedłużenie aresztu o kolejne trzy miesiące dla niedoszłego zamachowca. Śledczy
potrzebują więcej czasu na przesłuchania i otrzymanie opinii biegłych.

Ich zdaniem istnieje również obawa matactwa ze strony Brunona K. Te argumenty nie przekonują, mecenas Anny Kobińskiej.

"Śledczy mieli już wystarczająco dużo czasu na szczegółową analizę dowodów, a także na przesłuchanie świadków. Druga przesłanka tego wniosku, to jest obawa matactwa, a przecież podejrzany złożył już obszerne wyjaśnienia i jest gotowy do odpowiedzi na dalsze pytania śledczych. Najważniejsi świadkowie na podstawie, których zeznań został przedstawiony zarzut zostali już przesłuchani i nie ma tutaj żadnej obawy, że będą zmieniać oni swoje zeznania."

Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzy wniosek prokuratury apelacyjnej na posiedzeniu 7 lutego.

Za przygotowanie zamachu na konstytucyjne organy RP Brunonowi K. grozi do 5-ciu lat więzienia.

Według śledczych zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu kilka ton materiałów wybuchowych. Jego celem mieli być prezydent, premier, ministrowie i posłowie.
Niedoszły zamachowiec przebywa w celi dla więźniów szczególnie niebezpiecznych w areszcie śledczym przy ulicy Montelupich w Krakowie.