„Omówiliśmy kwestie współpracy w bezpośrednim wymiarze wojskowym, czyli w ramach brygady litewsko-polsko-ukraińskiej, oraz rozmawialiśmy o możliwościach, jeśli chodzi o zwiększenie jej wykorzystania zarówno w ćwiczeniach, jak i wspólnych operacjach” - powiedział Soloch PAP.

Ministrowie poruszyli temat współpracy przemysłów obronnych dwóch krajów w zakresie modernizacji sprzętu i rozmawiali o relacjach Ukrainy z NATO i Unią Europejską.

„Rozmawialiśmy w szerszym kontekście o polityce zbliżenia Ukrainy z NATO i manifestowanej przez nią woli uzyskania członkostwa w Sojuszu oraz programach oferowanych przez Unię Europejską, zwłaszcza że w tej chwili budowana jest współpraca NATO-UE” - podkreślił Soloch.

Minister Połtorak oświadczył po rozmowach, że władze w Kijowie doceniają wsparcie, które - jak zaznaczył - otrzymują od Polski od pierwszych dni rosyjskiej agresji.

„Polska od pierwszego dnia rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie przekazywała naszemu krajowi pomoc polityczną i materialno-techniczną” - napisał Połtorak na Facebooku.

Ukraiński minister przekazał, że omówił z Solochem sytuację związaną z bezpieczeństwem w strefie operacji przeciwko separatystom prorosyjskim w Donbasie oraz reformy w ukraińskiej armii.

„Jestem zadowolony, że mamy wspólne poglądy na dalszą współpracę i wspólne projekty” - podkreślił Połtorak.

Piątek był drugim i ostatnim dniem wizyty ministra Solocha na Ukrainie. W czwartek spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Pawłem Klimkinem, a następnie z sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Oleksandrem Turczynowem.

Po rozmowach Soloch i Turczynow oświadczyli, że głównym zagrożeniem dla relacji między dwoma państwami jest agresywna polityka Rosji.

„Oba nasze narody są skierowane ku przyszłości. Oczywiście warunkiem jest wyjaśnienie sobie pewnych kwestii spornych, nie może to przesłaniać jednak zasadniczej sprawy: jesteśmy skazani na siebie, a nasze bezpieczeństwo zależy od bezpieczeństwa każdego z nas” - powiedział szef BBN.

Sekretarz ukraińskiej RBNiO ocenił, że efekty rosyjskiej agresji widać w ostatnim konflikcie między Ukrainą a Węgrami, w wyniku którego dwa kraje w czwartek wydaliły nawzajem swoich konsulów. Wcześniej Kijów oskarżył Budapeszt o wydawanie mniejszości węgierskiej na Ukrainie węgierskich paszportów.

Między Ukrainą i Węgrami od 2017 roku trwa ponadto spór o nową ustawę oświatową. Według Budapesztu narusza ona prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu, gdyż ogranicza nauczanie w języku ojczystym. Z powodu sporu Węgry blokują m.in. posiedzenia Komisji NATO-Ukraina.

Komentując napięcie między Ukrainą i Węgrami, Soloch oświadczył, że Warszawa opowiada się za rozwiązaniem tego konfliktu. „Jeśli chodzi o sytuację w relacjach węgiersko-ukraińskich, jesteśmy zainteresowani tym, by te napięcia nie wpływały na proces współpracy Ukrainy z NATO i współpracy Ukrainy z Unią Europejską” - powiedział szef BBN w Kijowie.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)