Umowy umożliwiają bezcłowy dostęp do rynku islandzkiego dla ponad 95 proc. unijnych produktów rolno-spożywczych (obecnie taki dostęp ma ok. 65 proc.) i zapewniają taką samą ochronę na tej wyspie 1150 regionalnym produktom unijnym, jaką są obecnie objęte w UE.

"Każdy miliard euro w eksporcie żywności to wsparcie dla 20 tys. miejsc pracy w UE, często na obszarach wiejskich, gdzie jest to bardzo potrzebne. Dobre jedzenie to dobry interes, a dzięki unijnym programom handlowym mamy dostęp do większej liczby rynków eksportowych niż kiedykolwiek" – powiedział Phil Hogan, unijny komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich.

Umowy gwarantują większy dostęp do islandzkiego rynku dla takich produktów, jak wołowina, wieprzowina, drób i ser. Islandia uzyskuje też większy dostęp do unijnego rynku dla wielu swoich towarów, m.in. z sektora mleczarskiego. Umowy pozwolą również na uzupełnianie w przyszłości listy chronionych produktów regionalnych.

Unijny eksport do Islandii obejmuje przede wszystkim kawę, owoce i warzywa, czekoladę i przetworzone produkty spożywcze. Import UE z Islandii to z kolei m.in. wodorosty morskie, owcze mięso, wyroby skórzane i futrzarskie oraz różne przetwory spożywcze. Z umowy o liberalizacji handlu przetworzoną żywnością wyłączono produkowane w Islandii jogurty smakowe oraz lody.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)