Projekt autorstwa PiS opublikowany został 3 kwietnia na stronach Sejmu - tego samego dnia, gdy w życie weszła nowa ustawa o SN uchwalona 8 grudnia zeszłego roku. Pierwsze czytanie tego projektu odbyło się na posiedzeniu sejmowej komisji we wtorek.

"Projektowana nowelizacja ma na celu przede wszystkim wprowadzenie w tej ustawie zmian o charakterze doprecyzowującym, zapewniających sprawną realizację przewidzianych w niej procedur" - uzasadniono potrzebę zmiany. We wtorek Stanisław Piotrowicz (PiS) mówił, że część przepisów nowelizacji "ma działać prewencyjnie" i jeśli podjęte byłyby ewentualne "działania godzące w reformę" SN, to będą one nieważne.

W środę odbyło się drugie czytanie tego projektu - wówczas kluby PO i Nowoczesnej złożyły wnioski o jego odrzucenie, a także 14 poprawek, głównie wykreślających jego poszczególne zapisy. Dwie poprawki złożył klub PiS (na posiedzeniu komisji jedną z nich wycofał).

Komisja sprawiedliwości i praw człowieka na czwartkowym posiedzeniu dziewięcioma głosami za, przy 14 przeciw i dwóch wstrzymujących się negatywnie zaopiniowała wnioski o odrzucenie projektu.

Pozytywną rekomendację - 21 głosów za, dwa przeciw - uzyskała poprawka PO, zgodnie z którą ławników do SN Senat miałby wybierać w głosowaniu jawnym, a nie - jak głosi ustawa obecnie - tajnym. Pozostałe poprawki opozycji nie zyskały poparcia.

Komisja poparła zaś poprawkę PiS, według której sędziowie zajmujący stanowiska w innych izbach SN mogą zostać przeniesieni na swój wniosek na stanowiska w nowej Izbie Dyscyplinarnej tego sądu. W poprawce określono też procedurę takiego przeniesienia. Obecny przepis ustawy głosi, że "do dnia obsadzenia wszystkich stanowisk sędziów SN w Izbie Dyscyplinarnej, sędziego z innej izby nie przenosi się na stanowisko w tej izbie".

Zgodnie z nową ustawą o SN obowiązującą od 3 kwietnia I prezes SN jest powoływany przez prezydenta RP na sześcioletnią kadencję, spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Natomiast w projektowanej nowelizacji zaznaczono, że "postępowania w przedmiocie wyboru, przedstawienia Prezydentowi RP kandydatów na stanowisko I Prezesa SN lub Prezesa SN oraz powołania na te stanowiska wszczęte i niezakończone" przed wejściem w życie projektowanej nowelizacji podlegają umorzeniu. Jak zaznaczono w uzasadnieniu projektu, przepis ten wprowadzony ma zostać "w celu zagwarantowania", że obsadzenia stanowisk prezesów SN nastąpi w trybie nowej ustawy.

Projekt nowelizacji doprecyzowuje też kwestie dotyczące zwolnienia stanowiska I prezesa SN i prezesa SN. Jak zaznaczono obecny przepis reguluje bowiem jedynie przypadek, gdy do zwolnienia stanowiska I prezesa SN lub prezesa SN dojdzie wskutek przejścia zajmującego je sędziego w stan spoczynku w ciągu trzech miesięcy po wejściu w życie nowej ustawy o SN z powodu ukończenia 65. roku życia. "Tymczasem do zwolnienia tych stanowisk może dojść również wskutek innych przyczyn, np. przeniesienia w stan spoczynku ze względu na stan zdrowia albo rezygnacji" - wskazano w uzasadnieniu.

Projekt PiS wprowadza ponadto zmiany w gospodarowaniu budżetem Izby Dyscyplinarnej SN. Przewidziano, że prezes SN kierujący Izbą Dyscyplinarną będzie samodzielnie - bez udziału czy upoważnienia I prezesa SN - dysponował budżetem związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej. Ponadto bez zgody prezesa Izby Dyscyplinarnej nie będzie można w ramach SN zmniejszyć wydatków na tę Izbę.

Natomiast - jak przewidziano w jednym z przepisów przejściowych projektu - jeżeli przed wejściem w życie proponowanej nowelizacji doszłoby do zmniejszenia wydatków na Izbę Dyscyplinarną, to prezes tej Izby mógłby przywrócić poprzedni poziom budżetu Izby sprzed zmiany poziomu wydatków.

Zgodnie z nową ustawą o SN, wybór ławników do tego sądu Senat ma przeprowadzić w ciągu trzech miesięcy. W projekcie PiS przewidziano w związku z tym m.in. możliwość orzekania w SN w okresie przejściowym przez ławników z Sądu Okręgowego w Warszawie i Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, nie tylko w sprawach dyscyplinarnych (co było już zapisane w nowej ustawie), lecz także w sprawach skarg nadzwyczajnych.

Komisja w czwartek negatywnie zaopiniowała również wnioski PO i Nowoczesnej o odrzucenie innego projektu PiS, którego drugie czytanie odbyło się w środę. Chodzi o projekt w sprawie ogłoszenia trzech nieopublikowanych "rozstrzygnięć" Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. Za takimi wnioskami głosowało ośmiu posłów z komisji, przeciw było 15, a jeden wstrzymał się od głosu. Do tego projektu Nowoczesna w drugim czytaniu złożyła dwie poprawki. "Tej ustawy nie da się poprawić w żaden sposób" - powiedziała jednak na posiedzeniu komisji Barbara Dolniak (N) i poprawki zostały wycofane.