Lider izraelskiej Partii Pracy Awi Gabbaj zarzucił Morawieckiemu, że "mówi jak każdy inny negacjonista Holokaustu" - relacjonuje agencja Associated Press.

Na Twitterze Gabbaj powtórzył tę opinię oraz napisał, że „krew milionów Żydów krzyczy z ziemi w Polsce na to wypaczanie historii i ucieczkę od winy”.

„Żydzi byli mordowani w Holokauście i Polacy brali czynny udział w ich mordowaniu. Izraelski rząd musi ująć się za milionami pomordowanych i ostro potępić słowa polskiego premiera” – dodał Gabbaj.

Ksenia Swietłowa, deputowana z Bloku Syjonistycznego, oświadczyła, że wypowiedź Morawieckiego „pokazuje jego prawdziwą twarz”. „Należy pamiętać, że według najbardziej konserwatywnego szacunku 200 tysięcy Żydów w Polsce zostało zamordowanych przez Polaków” – napisała na Twitterze, dodając, że „kryzys z Polską tylko się pogarsza i nie ma tu miejsca na kompromisy”.

AFP pisze, że Morawiecki swą wypowiedzią "wywołał skandal".

Zwracając się do Morawieckiego ws. nowelizacji ustawy o IPN, dziennikarz Ronen Bergman przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków, po czym oświadczył: „Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę. Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia” - relacjonuje izraelski dziennik "Haarec" w wydaniu online i odnotowuje, że zebrani zaczęli bić brawo, gdy padły te słowa.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: "Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy. Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy”.